header
NATURA MA ZAWASZE RACJĘ, NIGDY NIE GOTUJE DLACZEGO WARTO SPOŻYWAĆ NA SUROWO? PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
sobota, 17 grudnia 2011 07:17

NATURA MA ZAWASZE RACJĘ, NIGDY NIE GOTUJE

DLACZEGO WARTO SPOŻYWAĆ NA SUROWO?

Autorka: Tonya Zavasta

Poniedziałek, 15 marzec 2010

Tłumaczył: Aleksander Kwiatkowski

?Wydaje się to patetyczne, że chwalimy się z wykreowania nowego produktu, mawiając o nim, że jest jak najbardziej naturalny lecz zawsze w czasie procesu przygotowywania niszczymy naturalne składniki odżywcze. Każdego dnia, nowe, świetnie opakowane produkty, pojawiają się na rynku. Za każdym razem próbowania nowych produktów, spotykamy się z tymi samymi, niby staroświeckimi owocami, warzywami, orzechami i nasionami. W rezultacie, otrzymujemy wystarczającą ilość składników odżywczych z takiego pożywienia.

Badacze są podekscytowani, gdy odkryją nowe właściwości, korzystne dla naszego zdrowia, u określonego barwnika roślinnego, znajdującego się w produkcie spożywczym. Jasne, żywe kolory, występujące w świeżych produktach roślinnych, t.j. ciemnozielony kolor w warzywach liściowych, fiolety znajdujące się w jagodach, czerwienie znajdujące się w poziomkach, są oznakami, że ten produkt jest bogaty w przeciwutleniacze zwane też polifenolami.

Im jaskrawszy jest kolor danego owocu lub warzywa, tym więcej zawiera składników odżywczych, składników które pomagają w zapobieganiu chorób zwyrodnieniowych. A teraz spójrzmy, co się stanie z poprzednią, oryginalną paletą tęczowych kolorów po ugotowaniu. Kolory blakną jak podstarzałe pranie. Czy to nie jest dla nas coś bardziej oczywistego: poprzez niszczenie naturalnych produktów, tracimy to coś niezbędnego dla naszego zdrowia i piękna.

Mają miejsce niedobory składników odżywczych w diecie, ale nie pożywienia jako takiego. W tym kraju (USA), stajemy twarzą w twarz, z niespotykanym do tej pory, nałogiem łakomstwa. Ameryka jest okupowana przez syndrom jedzenia jak nigdzie indziej na świecie. Poprzez dodawanie zręcznych, kuszących reklam, nawołujących aby spróbować ?nowych produktów?, nasz organizm głoduje, podczas gdy my sami ciągle żujemy i przełykamy. Jak na ironię, różnorodność oraz pozwolenie sobie na zakupy artykułów spożywczych, prowadzą nas do obżarstwa a zarazem, i to w tym samym czasie, do niedokarmienia. Najlepszym sposobem aby stawić czoło tym wszystkim pokusom, jest rozwinięcie odpowiedniego nastawienia na termicznie zniszczone produkty w ogóle i zaadaptowanie witariańskiego stylu życia.

Mark Twain napisał: ?jadać jest rzeczą ludzką, trawić jest rzeczą boską?. Potrzebujemy enzymów do trawienia pożywienia. Nasz organizm również potrzebuje enzymów dla wielu innych zadań i reakcji biochemicznych jakie mają tam miejsce. Enzymy stanowią właśnie swoistą różnicę, różnicę pomiędzy życiem a śmiercią. Jedynie organizmy żywe mogą wytawarzać enzymy, ale ich możliwości do wytwarzania enzymów są ograniczone i skończone.

Nasz organizm zawiera dwie grupy enzymów: enzymy metaboliczne, odpowiedzialne za wszelkie działania naszego organizmu, oraz enzymy trawienne, uczestniczące w procesie trawienia spożytego pożywienia. Jedynie surowe, ożywione pożywienie, postępuje zgodnie z naturalnym planem, wraz z zawartymi w nim enzymami, wspomagającymi trawienie. To właśnie enzymy są odpowiedzialne za efektywniejsze uwolnianie składników odżywczych, ze spożytego przez nas pożywienia

Dr. Edward Howell napisał w swej znakomitej książce, zatytułowanej ?Enzyme Nutrition? (odżywianie enzymowe), że temperatura powyżej 48oC (118oF) zabija enzymy. Gdy pożywienie jest termicznie niszczone, nie nosi już w sobie enzymów, a nasz organizm jest zmuszony do nadmiernego używania własnych enzymów trawiennych.

Jedynie organizmy żywe, zarówno człowiek, zwierzę lub roślina, zawierają enzymy. Nikt nie ma nic przeciwko temu, że umarły człowiek jest tym samym co żywy, tylko dlatego, że skład chemiczny ciała jest taki sam. Ponad to, nigdy nie myślimy dwa razy o stwierdzeniach, że termicznie zniszczone pożywienie jest tak samo dobre jak surowe lub nawet lepsze. Świat roślinny posiada swoistą integralność/spójność oraz ?czynnik życia?. Poprzez podejście enzymowe, zerwany owoc lub odcięta zielenina jest nadal żywa, nawet gdy zostały odcięte od odżywczego źródła. Nasiona i orzechy zaczną się rozwijać gdy dostaną się do gleby, owoce będą nadal dojrzewać, nawet po zerwaniu z drzewa (od tłumacza: to zależy w jakim wieku rozwojowym zostały zerwane] warzywa, dajmy na to marchew, cebulę lub ziemniak, po dostaniu się do gleby zaczną rosnąć, kiełkować.

Enzymy są kombinacjami białek, witamin i minerałów, w ich w aktywnych formach molekularnych. Chemicy są w stanie z syntetyzować niektóre składniki odżywcze, ale nie są w stanie dać im ?tchnienia życia?. Ten ?ożywczy czynnik? nigdy nie był i najprawdopodobnie nigdy nie będzie odtworzony.

Enzymy są szczególne. Nie mogą tolerować wysokiej temperatury, promieniowania mikrofalowego lub pasteryzacji. Termiczna obróbka kuchenna zawsze usuwa lub niszczy, to co najlepsze w pożywieniu. Termicznie zniszczone pożywienie ciągnie do grobu ponieważ jest już samo umarłe. Jedynie rodzaj ludzki stosuje wysoką temperaturę do tego co spożywa. Obecnie, ludzie stosują obróbkę termiczną do większości spożywanego pożywienia, która poprzedza konsumpcję. Ludzkość przeciętnie jako gatunek, umiera w połowie lub nawet poniżej potencjalnej długości życia, z powodu chorób chronicznych, chorób które w większości są powiązane z dietą i stylem życia. ?Zdziwimy się, że występuje wręcz niezliczona liczba chorób a to dzięki kucharzom.? Seneka (4 BC-AD 65), w Epistularum moralium (listy moralne).

Kucharzenie jest najbardziej niszczącym zabiegiem dla pożywienia. Książki kucharskie są pełne przepisów o tym, jak wygonić życie z każdego posiłku. Im bardziej są one kreatywne, tym większy honor przypada za to kucharzowi. Koncepcja wyśmienitej sztuki kulinarnej, bazującej na opinii, że zwykłe owoce lub warzywa, mają nie być przekonywujące dla naszego oka lub podniebienia.

Naturalne pożywienie jest widziane jak wróg. Im mniej nieuszkodzonych składników pozostaje w przygotowanym daniu, tym większa duma przypada kucharzowi. Surowe produkty są traktowane, nie jak boskie pożywienie ale jak coś, co trzeba poniżyć i zmanipulować. W żargonie kucharskim nazywane jest to ?zacząć od niczego?, tak jakby były to produkty podrzędnej kategorii, które trzeba podrasować. Nawet wtedy, człowiek nie jest w stanie wytworzyć nawet najprostszego posiłku, bez użycia podstawowych składników, nie może ich zrobić. Talent kucharza powinien być wykorzystany gdzieś indziej ponieważ właśnie te podstawowe, świeże owoce i warzywa, od których się zaczyna, znacząco przewyższają składnikami odżywczymi, nawet najbardziej wyszukane kreacje kulinarne jakimi się kucharze szczycą.

Tradycyjne kucharzenie wpływa na nasze kubki smakowe, które nie są w stanie docenić smaku i zapachu surowych owoców i warzyw. Stajemy się coraz bardziej zaniepokojeni naszymi wyuzdanymi, zachciankami snakowymi i usatysfakcjonowywaniem naszych, znieczulonych zmysłów, niż rzeczywistym dostarczeniem składników odżywczych naszemu organizmowi.

Poprzez termiczną obróbkę naszego pożywienia, zabijamy składniki odżywcze, utrzymujące nas przy życiu i w dobrym zdrowiu. Po grilowanianiu, prażeniu, pieczeniu, smażeniu lub gotowaniu, wytwarzamy jedynie zniszczoną materię, bez żadnej wartości odżywczej, używamy soli lub cukru w dużych ilościach po to aby to wszystko mogło być zaakceptowane przez nasze kubki smakowe. Wszyscy kucharze polegają na soli, cukrze i przyprawach aby ich kreacje były docienione. Kucharzenie bez przypraw nie jest przekonywujące. Nic w tym dziwnego, przyprawy były od początku stosowane aby oszukać smak rozłożonego i zniszczonego pożywienia.

Jak smakowite jest świeże, surowe jabłko! Ale wkładamy to jabłko do pieca aby stało się zgnieceną, przemieloną, rozbełtaną masą, lecz to wymaga dosypywania do tej masy cukru by dało się to zjeść. W kucharzeniu, oryginalne kolory owoców i warzyw stają się wypłowiałe a poprzednia różnorodność smaków, uległa zagładzie. Nie róbmy takich błędów, wartość odżywcza zanikła wraz z tym wszystkim.

Jak na ironię, lecz to nie przypadek, że świeże produkty są używane jako dekoracja, przybranie do zniszczonego i obumarłego pożywienia. Dekorujemy tą nieożywioną, bezsmakową i bezkształtną masę, świeżymi, zielonymi liściami oraz jaskrawymi, kolorowymi warzywami aby oszukać nasze oczy. Dodajemy wonnych przypraw aby oszukać zmysł zapachu. Dodajemy cukru i soli aby oszukać nasze kubki smakowe. Obecnie, ludzie świadomi zdrowego stylu życia wiedzą, że przetworzona żywność, jest pozbawiona składników odżywczych i próbują, jak najlepiej jak to możliwe, unikać jej. Wtedy, w domowym zaciszu kuchennym, uciekają od napiętnowanych, przetworzonych produktów. Kucharzenie jest obróbką! A różnica pomiędzy domowym kucharzeniem a kucharzeniem przemysłowym, jest taka sama jak pomiędzy wyrażeniami ?martwy? i ?dobitnie martwy?. Wszędzie można usłyszeć, że im mniej żywność jest przetworzona tym jest lepsza. To dlaczego ją w ogóle przetwarzać?

Większość Amerykanów nie spożywa zalecanych codziennie 5-9 posiłków, w oparciu o owoce i warzywa. Jeżeli spożyjemy 9 porcji owoców i warzyw, nie będziemy mieli potrzeby na cośkolwiek więcej. Więcej o witariańskim stylu życia, stylu który może przenieść każdego z nas, w sferę tryskającego zdrowia i promieniującego piękna, polecam zapoznanie się z moją pierwszą książką: ?Your Right to be Beautiful: Miracle of Raw Foods? (Mamy prawo być pięknymi: cud surowej żywności).

Niniejszy artykuł może być powielany, tak długo jak długo będzie podawana cała treść tego artykułu włącznie z linkami do źródeł.

Źródło:
http://www.beautifulonraw.com/why_raw_food.html


Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 18:06