header
Dr Gough Graham, cz. I: Powód, dla którego ludzie zaczęli gotować pokarm. PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
sobota, 17 grudnia 2011 10:04

Dr Gough Graham, cz. I: Powód, dla którego ludzie zaczęli gotować pokarm.

Kevin Gianni

Tłumaczenie: Martyna Czerwik

Piątek, 05.06.2009 r.

(Natural News) Niniejszy artykuł jest fragmentem ?Rawkathon? Kevina Gianni, który możecie znaleźć na www.Rawkathon.com . W poniższym artykule dr Dough Graham dzieli się swymi spostrzeżeniami na temat witarianizmu oraz zaskakującymi powodami, dla których ludzie w ogóle zaczęli gotować jedzenie.

Rawathon i dr. Dough Graham. Dr Gough Graham zajmuje się mechaniką sportową oraz żywieniem, jest również chiropatą. Dr Graham jest witarianinem oraz pomysłodawcą zasady 80/10/10.

Kevin: Zatem doktorze Graham, witam Pana.

Dr Graham: Dziękuję. To dla mnie prawdziwa przyjemność. Naprawdę.

Kevin: Tym, którzy nie do końca wiedzą kim Pan jest, a prawdopodobnie nie jest ich zbyt wielu, może na początek opowie Pan krótko o sobie.

Dr Graham: Nazywam się doktor Dough Graham. Po prostu Dough Graham. Od czterdziestu lat jestem entuzjastą zdrowego trybu życia. Nie był to początkowo mój wybór, jednak pewnego dnia, stojąc na molo przy plaży idea zdrowia dotarła do mnie i już dłużej nie mogłem tego lekceważyć. Próbowałem to ignorować. Stałem na tym molo przez godzinę. Nie mówię, że przemówił do mnie Bóg, ani nic takiego, po prostu nie mogłem przestać myśleć o tym, że zdrowie powinno być moim powołaniem. Wtedy byłem już zdecydowany na to, by studiować jakąś gałąź medycyny i w końcu padło na chiropraktykę. Potem również zdobyłem doktorat w dziedzinie higieny i zostałem zawodowym higienistą. Jestem więc doktorem medycyny oraz chiropatą. Ukończyłem również studia licencjackie w zakresie biomechaniki sportowej, wychowania fizycznego, zdrowia i odżywiania. Pracowałem jako gimnastyk przez wiele, wiele lat, zarówno w szkole średniej jak i na uczelniach wyższych. Początkowo uczyłem gimnastyki, następnie byłem zawodowym trenerem gimnastyki oraz skoków na trampolinie.

Odkąd w roku 1983 ukończyłem studia dla chiropatów, pracowałem pomagając ludziom powrócić do zdrowia. Szczerze mówiąc, początkowo nie przywiązywałem większej wagi do chiropraktyki, pomimo tego, że przez dwadzieścia lat prowadziłem własną praktykę kręgarską. Nadal kontynuowałem swoją naukę w dziedzinie odżywiania, ponieważ już od siódmej klasy interesował mnie ten temat. To właśnie w siódmej klasie moją uwagę przykuł nauczyciel tego przedmiotu. Nie wiem dlaczego, ale tak było. Stąd moje zainteresowanie zagadnieniem żywienia.

Jeszcze przed rozpoczęciem studiów zostałem wegetarianinem, a zaraz po ich ukończeniu zostałem weganem. Mając dwadzieścia kilka lat zacząłem stosować dietę składającą się z surowych pokarmów. Wtedy tak naprawdę nie mieliśmy jeszcze na to określenia. Jednak zanim ukończyłem trzydziestkę chciałem zostać witarianinem i rozmawiałem o tym z całą piątką liderów tego ruchu. Posłuchałem ich. Powiedzieli mi wtedy: ? Nie słyszeliśmy jeszcze o sportowcu, który byłby witarianinem. Wiemy jak pomagać chorym ludziom.? A ja na to:

?Ja też wiem jak to robić. Należy ograniczyć ilość spożywanych kalorii, pozwolić pacjentom odpoczywać, a wtedy chorzy zdrowieją. Ale jak pomóc sportowcom w podnoszeniu ich wyników?? Pytałem o to innych, lecz jedyną sensowną odpowiedzią jaką uzyskałem było: ?Surowe jedzenie, surowe jedzenie, surowe jedzenie. Jedz surowy pokarm. Dostrzeżesz poprawę swoich sportowych wyników.?

Poza tym, zajmowałem się jeszcze biomechaniką sportową, odkryłem jej najważniejsze zasady oraz znalazłem zastosowanie dla żywienia i biomechaniki w diecie witariańskiej, dając początek zasadzie 80/10/10 w 1986 r., ale tak naprawdę, dopiero piętnaście lat później po raz pierwszy tej nazwy użyto. Wtedy, mniej więcej, zacząłem rozwijać terminologię, zastosowanie oraz objaśnienia potrzebne do tego, by ludzie zrozumieli tę zasadę. Dlaczego zastosowanie tej właśnie diety, opartej na spożywaniu jedynie surowych pokarmów, jest odpowiednie zarówno dla starszych pań jak i światowej klasy sportowców, ludzi pragnących powrócić do zdrowia, ludzi , którzy nie mają problemów zdrowotnych, a chcących jedynie poczuć się lepiej? Dlaczego nie jest tu istotna ilość spożywanych kalorii? A także, dlaczego dieta ta jest odpowiednia dla naszego gatunku, no i w jaki sposób stosować ją odpowiednio dla każdego człowieka, bo przecież każdy ma inne preferencje.

Zatem był to proces złożony, proces uczenia się. Czerpałem radość z pracy z ludźmi najbardziej chorymi, ludźmi cieszącymi się doskonałym zdrowiem, ludźmi najbardziej wysportowanymi, pomagając im wszystkim doskonalić siebie. Generalnie, pomagam ludziom poprawić ich zdrowie tak, aby mogli robić wszystko to, co chcą, najlepiej jak potrafią.

Kevin: Doktorze, zaczynajmy. Mamy sporo do omówienia. Chcę zacząć od Pana edukacji. Od kogo najwięcej się Pan nauczył. Poza kamerą powiedział Pan, że witarianizm nie jest ruchem nowym i że dawniej był on nawet większy niż teraz. A teraz, proszę powiedzieć od kogo uczył się Pan a także, w jaki sposób połączył Pan to wszystko tak, aby powstało to co teraz Pan głosi.

Dr Graham: Dobre pytanie. Wierzę w mentoring[i]. Czerpałem z wiedzy nauczycieli w dziedzinie zdrowia, higieny oraz sportu. Miałem szczęście, że trafiłem na tak wspaniałych nauczycieli, oczywiście również w dziedzinie witarianizmu. Wszyscy jego liderzy są moimi przyjaciółmi i nauczyłem się od nich tyle ile mogłem. Lubię również staroświeckie czytanie. Wychowano mnie na zapalonego czytelnika, czytałem szybko, dzięki czemu cały ten proces szedł sprawniej. Czytając, cofnąłem się do samych początków witarianizmu, jego filozofii i sztuki przyrządzania potraw. Dość długo byłem również uczniem doktora Keki Sidhwa, który opowiedział mi całą historię tego ruchu. On sam zajmuje się tym od sześćdziesięciu lat, żyjąc sobie spokojnie w Anglii. Słuchałem również wielu wpływowych ludzi. Dr Vivian Virginii Vetrano, która specjalizuje się w fizjologii komórkowej, ale również od dwudziestego roku życia jest witarianką. Teraz zbliża się ona do osiemdziesiątki i ją również uważam za dobrą przyjaciółką. Ale tak naprawdę mogę studiować ile chcę, latami czytając i ucząc się, czerpiąc radość z tego, że wciąż odkrywam coś nowego.

Owszem, witarianizm był kiedyś bardziej powszechny niż obecnie. Pojawił się i zaraz zniknął wraz z rozpowszechnieniem się terminu ?zarazki.? Wtedy lekarzom skutecznie udało się odstraszyć ludzi od spożywania surowego jedzenia, mówiąc: ?Gotujcie wszystko. Gotujcie pomidory zanim je spożyjecie, gotujcie jabłka. Zarazki.? I, co ciekawe, ludzie w to uwierzyli, chociaż wiedzą dobrze, że przenigdy nie zjedliby zgniłego pomidora gdyby był on surowy. Wtedy możesz to wyczuć. Czasem pomidor wydaje się dziwny w dotyku, wąchasz go, a on nie pachnie ładnie. Nawet, jeśli nie zwrócisz na to uwagi, to możesz na niego jedynie spojrzeć i zobaczysz, że ma niewłaściwy kolor lub fakturę. Nawet, jeśli to wszystko zignorujesz i włożysz takiego pomidora do ust, to wyplujesz go i stwierdzisz: ?Nie, on już nie jest świeży.? Jednak, jeśli takiego pomidora ugotujesz i dodasz do sosu pomidorowego z czymś jeszcze, to najprawdopodobniej zjesz tego zepsutego pomidora. Wtedy zwykle mówimy ?Musiało mi zaszkodzić coś, co zjadłem.? Jednak, jeśli jesz świeże, dojrzałe, surowe i organiczne rośliny w całości, dokładnie tak, jak rosły na drzewie, krzewie lub gałązce, nieświeżego pokarmu nie da się przeoczyć. Zatem nie musisz się tak przejmować zarazkami jak wtedy, gdy poddajesz jedzenie obróbce termicznej. Gotowanie jedzenia sprawia, że czasem gotujesz rzeczy nieświeże i podajesz je tak, jakby były dobre.

Więcej fragmentów ?Rawkathon?, plus czternaście innych niesamowitych wywiadów na temat witarianizmu znajdziesz pod adresem: http://www.Rawkathon.com.

 


[i] Monitoring: partnerskie relacje między mistrzem/ nauczycielem a uczniem zorientowane na odkrywanie i rozwijania potencjału ucznia. Przyp. Tłumacz

 

 

Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 16:29