header
Życie Praną PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
sobota, 17 grudnia 2011 10:11

Życie Praną

Autor Steve Torrence pod redakcją Lisy Hagelthorn I moją (Juergen Buche, ND) zgadzam się z wszystkimi poniższymi opiniami?

Nasze ciała nie wymagają fizycznego pokarmu, przystosowały się do niego jedynie dlatego, że zmusiliśmy je do tego. Pokarm jest nie tylko niepotrzebny, ale też w rzeczywistości szkodliwy dla naszego zdrowia i samopoczucia. Wszystkie rzeczy, w tym pokarmy, mają specyficzną energię, na którą mają wpływ potężne transmisje naszej świadomości oraz świadomości tych, którzy nas otaczają. Kiedy konsumujemy taki pokarm, miesza się on z energią naszego ciała i powoduje, że jej charakterystyczny wzór ulega kłóceniu do tego stopni, że jest ją ciężko dostrzec.
Prana, czyli wibracja o bardzo wysokiej częstotliwości (wyższej niż światło widzialne), była pierwotnie używana przez organizm do zaspokojenia jego potrzeb. Jest to inteligentna energia, która daje nam wiele korzyści, takich jak: lepsze zdrowie i wzrost świadomości. Aby odbierać ten rodzaj energii, nasz mózg posiada silne receptory energetyczne znane jako gruczoły dokrewne. Gruczoły te, zwłaszcza szyszynka i przysadka mózgowa, zwiększają swój rozmiar w ciągu kilku lat po zaprzestaniu jedzenia. Te ważne gruczoły budzą się wtedy aby spełniać swoją pierwotną funkcję zamieniania energii świetlnej, znanej jako Prana w przydatną energię, którą nasze ciało wykorzystuje w różnych czynnościach. Uważa się, że płuca również biorą udział w tym procesie.
Szkodliwy i skracający życie zwyczaj jedzenia dla przyjemności wymusza zatrzymanie tych gruczołów, a ciało powoli przyzwyczaja się by sprostać tym nowych warunków...lub zginąć. Zamiast natychmiast paść trupem, człowiek umiera stopniowo. Nauka nazywa procesem umierania starzenie się i choroby, równocześnie daremnie poszukując przyczyn w organiźmie.
Jeśli uda ci się przywrócić pełne funkcje tym ważnym gruczołom, rezultatem jest idealne zdrowie i niesamowity wzrost energii. Gdy tak naprawdę się zastanowić nad szkodliwymi konsekwencjami diety opartej na fizycznych pokarmach, szybko można zauważyć jej negatywny wpływ na nasze życie codzienne. Po prostu pomyślcie o całym tym czasie, jaki ludzie tracą wybierając szkodliwe dla zdrowia zwyczaje spożywania fizycznego pokarmu, weźcie pod uwagę poniższe pytania:

Ile czasu spędzasz pracując by zapłacić za jedzenie, które konsumujesz?
Ile czasu spędzasz kupując to jedzenie w sklepach spożywczych?
Ile czasu spędzasz na przygotowaniu posiłków?
Ile czasu spędzasz na jedzeniu posiłków?
Ile czasu spędzasz na sprzątaniu po posiłkach?
Ile czasu spędzasz na wyrzucaniu zbędnego jedzenia?
Ile czasu spędzasz na ćwiczeniu aby przeciwdziałać tyciu i szkodliwym efektom jedzenia?
Ile czasu spędzasz na odsypianiu stresu związanego z jedzeniem?
Ile wynoszą dzienne straty produktywności związane ze zmęczeniem po posiłkach?

Jeśli podsumujesz cały ten czas jaki spożywanie jedzenia wykrada z twojego życia, szybko odkryjesz prawdziwe koszty tej diety.

Gdy po raz pierwszy przeczytałem o Breatharianiźmie (nazywanym też INEDIA) w niesamowitej książce Viktoras Kulviskas "Survival into the 21st Century", zajęło mi całe lata aby zdać sobie sprawę, że pierwsza linijka jego rozdziału o Breatharianiźmie gdzie było napisane: ?NIE DLA KAŻDEGO? miała więcej niż prorocze znaczenie.

Latem 1993, wracałem powoli sam moim jachtem "Angerica II" na północ z Miami na Florydzie. Wypływając z Miami, zdecydowałem się rozpocząć głodówkę. Nie wyznaczałem sobie żadnego limitu czasowego, po prostu do moje dobre samopoczucie. Przez ostatnie osiem lat, przeprowadzałem głodówkę od czasu do czasu, przeważnie przez dzień lub dwa. Wyrobiłem w sobie głęboką świadomość tego co jem, ale poczułem, że potrzebuję odtruć się dokładniej niż wcześniej. Były z tym związane pewne schorzenia, na które cierpiałem przez dłuższy czas jak na przykład niemożność odczuwania zapachów przez ponad 20 lat. Mój węch był też bardzo poważnie ograniczony. Zatkaj nos i spróbuj skosztować czegoś innego niż po prostu słone, słodkie czy gorzkie (podstawowych doznań smakowych).

Jedna rzecz odrobinę mnie przestraszyła. Każdy autorytet propagujący głodówkę podkreślał konieczność odpoczynku, mniejszej aktywności, spokoju i ciszy. Życie jako samotny żeglarz na dużym jachcie może być samotne ale na pewno nie ma nic wspólnego z spokojem i odpoczynkiem!

Płynąłem jednak dalej na północ wzdłuż śródbrzeżnej drogi wodnej przez ponad 1,000 mil, dzień po dniu przez trzy tygodnie, aż dotarłem do Elizabeth City w Północnej Karolinie. Do tego momentu byłem w stanie poczuć cokolwiek położylibyście pod moim nosem. Czyżby cud? Nie. Po prostu odtrułem i oczyściłem moje zatoki. Straciłem tez sporo na wadze i wyglądałem nędznie i mizernie. Nie wyglądałem zbyt dobrze, bo gdy maja żona i brat przyjechali aby towarzyszyć mi w dalszej drodze do Montreal w Kanadzie, patrzyli na mnie podejrzliwie i wyrazili zatroskanie moim wygladem. Oczywiście jest to coś czego można się spodziewać po niekontrolowanej głodówce. W późniejszej części tego artykułu dowiecie się co mam na myśli mówiąc ?kontrolowana?.

Niektórzy myślą, że poszczą jeśli nie wezmą niczego do ust przez 12 godzin. Bzdury! Inni myślą, że poszczą gdy odstawią jedzenie a spożywają tylko soki pewnego rodzaju. Bzdury! Poszczenie oznacza nie przyjmowanie niczego innego od wody. Niektórzy zalecają nie picie ani kropli wody. Nie mogę jednak poprzeć takiego podejścia. Jak długo organizm człowieka jest nadal zatruty, nie ma potrzeby eliminowania umierających komórek (rezultat katabolizmu), odpadów komórkowych, zużytej limfy, starej masy odpadowej i niepożądanych substancji takich jak toksyczne wydzieliny, piasek i kamienie nerkowe i żółciowe oraz wiele innych produktów odpadowych, których nawet nie zdefiniowaliśmy. Gdy ciało nie przyjmuje pokarmu, w środku następuje ogromne oczyszczanie zarówno na poziomie fizycznym jak i mentalnym i emocjonalnym. dopiero na późniejszym etapie oczyszczanie przechodzi na poziom duchowy. Jak widzicie, istnieje wiele teorii dotyczących głodówki.

ale wracam do mojej historii...
Podczas tej podróży, nadal piłem przynajmniej 1 kwartę (1 litr) wody wczesnym rankiem i jak najmniej podczas całego dnia. Tylko tyle by ugasić pragnienie. Zauważyłem, że niezmiennie miałem mniejsze wypróżnienia (zwykle bardzo wodniste) po około 20 minutach po porannej dawce wody. Nie dodawałem do tego picia wody niczego innego. Rozwolnienie było doskonałym procesem eliminującym. Ci, którzy głodują przez dłuższy czas zaczynają mieć brzydki oddech, przykre zapachy ciała i szereg innych reakcji oczyszczających, które mogą być z lekka nieznośne dla przypadkowych osób. W moim przypadku, ogromnie się pociłem przez cały dzień ale nie miałem innych przykrych reakcji oczyszczających. Pocenie było prawdopodobnie zapoczątkowane znaczną utratą soli, pierwiastków i pierwiastków śladowych, nie byłbym zaskoczony, gdybym temu po część zawdzięczał mój nędzny wygląd. Dziś połączyłbym moje picie wody z może ? wody morskiej i w ten sposób starałbym się zapobiec utracie minerałów.
Chociaż Janie miałem innych niepożądanych reakcji oczyszczających, inni cierpieli z powodu wielu, czasem poważnych. Szkoda, że nie przeprowadziłem kilku oczyszczań wątroby zanim zacząłem głodówkę, ponieważ kilka takich oczyszczań <liver.htm>, przez trzy miesiące powinno się wyeliminować wszystkie kamienie, piasek i kryształki z pęcherzyka żółciowego i wątroby, i w ten sposób zapobiec większości reakcji oczyczszających. Oczyszczanie nerek <kidney.htm> i oczyszczanie z pasożytów <paraclen.htm> są też pomoce ale nie konieczne. Nie brałem żadnych leków, ani żadnych suplementów, nie polecam też ich brania podczas poważnej głodówki.

Zacząłem ponownie jeść, tego dnia, gdy dotarliśmy do Elizabeth City. Nie zgadniecie od czego! Od Kentucky-fried chicken! Zwykle autorytety zalecają rozpoczęcie od niewielkich ilości soku pomarańczowego, i powoli do bardziej stałych pokarmów. Nie zrobiło mi się niedobrze, nie zwymiotwałem ani nie odrzuciłem fast foodu! Ale przepraszam ? to był tylko kurczak ? nic innego. Więc, w końcu zaobserwowałem prawidłowe naturopatyczne praktyki jedzeniowe! (śmiech)

W tamtym czasie nadal sądziłem, że białko jest niezbędne do budowy mięśni i zycia. Dziś myślę inaczej. Jesteś TYM czym MYŚLISZ, że jesteś a wszystkie ograniczenia pomiędzy twoimi uszami staną się tylko twoje i wymagają akceptacji w rzeczywistości! Myśli mają niezwykłą siłę. Jeśli WIESZ, że musisz się zestarzeć ? na pewno tak będzie! Dziś przerwałbym mój post, zacząłbym znowu jeść świeże soki owocowe i jadłbym owoce przez co najmniej tydzień dopóki nie mógłbym zjeść surowe (pełne pestycydów) sałatki warzywne. Tak by było, gdybym chciał znowu jeść! Jeśli już czujesz, że chcesz zostać Breatharianinem, czas to zrobić. Ja wtedy nie chciałem ? ale dzisiaj jest inaczej!

Trwałe wrażenie towarzyszące mi po moim 3-tygodniowym doświadczeniu, to fakt, że po trzecim dniu poczucie głodu i braku pokarmu całkowicie zniknęły. Poczucie i wiedza, że Kosmiczna Istota Życia jest w stanie wypełnić mnie przez nieograniczony okres czasu. Jasność umysłu, którą można osiągnąć podczas głodówki jest niesamowita. Częstotliwość oddechów zwalnia się do poniżej pięciu na minutę (a jaką ty masz obecnie) a częstotliwość uderzeń serca jest dużo poniżej 60 (sprawdź swoje) ? ja oczywiście nie unikałem ciężkiej pracy podczas mojego postu. Nie zauważyłem żadnego ubytku sił, żadnych bólów głowy ani uczucia rozpaczy czy strachu. Od czasu do czasu miałem odrobinę nudności, prawdopodobnie było to zmienianie się poziomu cukru i przemiany niektórych elementów <transmute.htm> w te których brakuje jak również dlatego, że wątroba zaczęła zużywać zapasy tłuszczu i glikogenu aby zaspokoić potrzeby mózgu. Podczas dnia piłem mocz aby utrzymać poziom hormonów na przyzwoitym poziomie i aby zwiększyć moją energię. Jeśli myślicie, że zwariowałem ? po porostu sprawdźcie na naszej stronie Amaroli <amaroli.htm> i odkryjcie starożytną technikę leczniczą, która jest zarówno wyzwalająca jak i skuteczna.
Podczas tej głodówki, przeprowadzonej w środku lata, traciłem ogromne ilości płynów jak również minerałów i pierwiastków śladowych przez pocenie a nie przez wydalanie. picie własnego moczu było jedyną rzeczą, która uratowała mnie przed demineralizacją. jeśli masz jednak pewne opory przed picie własnej Wody Życia a cały czas się pocisz ? wtedy MUSISZ zapewnić sobie niezbędne makro i mikroelementy aż organizm przyswoi sobie ich konieczną ilość <transmute.htm>. A robi to w większości z azotu dostępnego w powietrzu. Idealnym źródłem dobrym na kilka tygodni jest woda morska, a nie woda mineralna. Jest jeden product, który ma nie tylko wszystkie minerały I pierwiastki śladowe ale też wszystkie enzymy, witaminy i aminokwasy znane człowiekowi. Są to krasnorosty morskie <kelp.htm>. Jedna uncja dziennie (dwie łyżeczki) wystarczy i nie powoduje wznowienia procesu trawienia, ponieważ są całkowicie naturalne i organiczne, zaczynają być asymilowane przez organizm po minucie od włożenia do ust. Potem połknij. W momencie gdy twoje ciało nauczy się przeobrażać pod ścisłym nadzorem Wielkiego Kosmicznego Uniwersalnego Źródła (przez afirmacje) możesz zacząć stopniowo zmniejszyć przyjmowanie wodorostów. Twoje ciało samo ci powie kiedy jest czas by przestać. Musisz pamiętać, że wartości odżywcze pochodzą od Boga, nie z jedzenia. Jedzenie jest jedynie katalizatorem, który sprawia, że ciało przeprowadza pewne procesy. Jeśli masz co do tego pewne wątpliwości, sięgnij po książki Hilton?a Hotema'sa o nieśmiertelności. On jest naprawdę elokwentny!
Nawet Dr. Lovewisdom, który nauczył mnie więcej o głodówce niż ktokolwiek inny, powie wam, że powolny proces oczyszczania, poszczenia i modyfikacji diety to właściwa droga.

Powyższe spostrzeżenia nie są szczególnie niezwykłe, ale zapewniam was, że są znaczące z kilku powodów, które staną się jaśniejsze w dalszej części naszej podróży w fascynujące rejony "Breatharianizmu".

A przy okazji ? w razie gdybyście się zastanawiali ? nie więcej niż tydzień po moim 3-tygodniowym całkowitym poście, gdy zacząłem znowu jeść jak ?normalny, cywilizowany? człowiek, znowu całkowicie straciłem węch.

Aktualizacja z 8 lipca 2004:
Gdzie jestem obecnie ? jak ewoluowałem przez ostatnie parę lat i jakie są moje obecne poglądy dotyczące Breatharianizmu?

Mam swoje lepsze i gorsze dni. Są okresy gdy Breatharianizm jest moim największym priorytetem, a kiedy indziej wpadam w rutynę i nie przywiązuję wagi do szczegółów. Obecnie jest środek lata I codziennie rano wypijam 3-4 szklanki wody aby dokładnie przepłukać mój układ trawienny. 20 minut później mam niewielkie, w większości wodniste ruchy jelit i to uwalnia mnie od wszystkich efektów ubocznych głodówki ? tak mi się wydaje ? choć nie uważam żebym coś tracił. Po prostu czuję się dobrze. Po tym małym oczyszczaniu codziennie późnym rankiem jem kawałek owocu i łyżeczkę wodorostów, i jeden zaspokajający ducha ale bardzo skromny posiłek raz czy dwa w tygodniu, najczęściej w soboty. Jaki posiłek? Cokolwiek co jest zdrowe i apetyczne. Nie tknąłbym jednak fast food?u mimo, że mam do niego słabość. To miłe doświadczenie towarzyskie- jeść z przyjaciółmi i wiedzieć, że mój układ trawienny nie zanika.
Jak już mówiłem, gdy zaczyna się wiosna, jest więcej słońca i mogę się opalać, lubię jeść owoce ? aby wspomagać proces oczyszczania ? I WOLĘ jeść małe kęsy zamiast wypełniać się jedzeniem. W gruncie rzeczy, w większości pozbyłem się mojego uzależnienia od jedzenia. Wcale nie staram się tego nikomu narzucać ? nawet moim przyjaciołom ? bo wszyscy z którymi o tym rozmawiałem uważają mnie za wariata. Więc, konsekwentnie, trzymam to tylko dla siebie i tych, którzy mogą otworzyć tą stronę.

Tak, oczywiście że brakuje mi towarzystwa I przyjemności płynącej z kontaktów międzyludzkich podczas posiłków. Patrząc na ludzi, którzy jedzą wokół mnie nie doświadczam żadnego poczucia dyskomfortu i jestem zachwycony widząc i doświadczając, że jestem wyzwolony w porównaniu z tymi, którzy jedzą aby żyć i żyją aby jeść. Gdy spojrzycie na te wszystkie publikacje dotyczące choroby wściekłych krów, tak jak ja, wtedy z pewnością nie będzie wam żal że zaprzestajecie jedzenia. Jest to na prawdę proste, gdy ZAAKCEPTUJECIE (nie będziecie myśleć o tym), że wszystkie wartości odżywcze pochodzą Wielkiego Źródła wszystkiego co istnieje. Jeśli posiadacie nieskończone zasoby miłości i przelewacie je na wszystkich i wszystko co was otacza ? wtedy jedzenie (zwłaszcza gotowanego i niezdrowego jedzenia) staje się zupełnie niepotrzebnym nawykiem. Kiedy już wiesz jak dobrze jest nie musieć: się odtruwać, eliminować zabójczych toksyn, czy troszczyć się o jedzenie i suplementy, a gdy już uzyskacie doskonałe samopoczucie ? wtedy nie jeść, lub przynajmniej jeść BARDZO oszczędnie, jest to najlepsza droga by uzyskać całkowite wyzkolenie. Korzystanie z energii wszystkiego co nas otacza jest o rzut kamieniem ? i możemy to osiągnąć. J.B.


Przez wiele lat zajmowałem się dokumentowaniem życia ludzi, którzy według pisemnych dowodów żyli jedynie powietrzem. Niektórzy są historycznymi dowodami Breatharianizm?u <others.htm> a inni, jak Dr. Barbara Moore <moore.htm>, Jasmuheen <jasmuhen.htm> iHira Ratan Manek <hira.htm> są nam współcześni.
Istnieje również przytłaczająca ilość dowodów, że transmutacja biologiczna <transmute.htm> jest faktem ? nie tylko w przypadku roślin ale i ludzi. Kervan często odwoływał się do wspaniałej książki Christopher?a Bird'a "The Secret Life of Plants", która zrobiła wiele aby dowieść, że rośliny nie mają żadnych problemów z przemienianiem jednego pierwiastka w inny. Jeśli popatrzycie na cząstkę chlorofilu i hemoglobiny, wtedy dostrzeżecie dlaczego krew roślin (chlorofil) jest praktycznie identyczna z ludzką, z jedną znaczącą różnicą ? jądrem.U roślin jest to magnez, a u ludzi żelazo. Czy to naprawdę wymaga takiego niesamowitego nadwerężenia wyobraźni by pojąć, że ludzie są w stanie zmienić chlorofil w hemoglobinę właściwie od razu? I dlaczego można pozbyć się CAŁEJ krwi z ciała kundla, a na jej miejsce wprowadzić destylowana wodę morską i po paru godzinach patrzeć na zdrowego, pełnego energii psa?

A co jeśli transmutacja może być kontrolowana przez myśl lub afitmacje? Dlaczego nie możemy wykonać tego skoku kwantowego w świadomość? Powiem wam dlaczego ? nazywa się to praniem mózgu. Mówiono nam przez całe nasze życie, że jedzenie jest ABSOLUTNIE konieczne aby żyć. Ale nie musi tak być. Jeśli jedna osoba jest w stanie obejść się bez jedzenia, to znaczy, że wszyscy są w stanie to zrobić. Więc, w czym różnica? RÓŻNICA JEST W MYŚLENIU!

Medyczne autorytety mówią o źródle życia...

W pierwszej połowie ubiegłego wieku istniało wielu znanych lekarzy/naukowców, którzy byli prawdziwymi humanitarystami. Byli autorytetami medycznymi, od których medycyna mogła się wiele nauczyć, a jednak nigdy się to nie spełniło. Kto dziś słyszał o dr Henry Lindlahr, Dr. Rocine, Dr., Tilden, Dr. John Christopher, czy nawet Dr. Bernard Jensen, który był ich uczniem I nadal żyje mając 88 lat.

Te znakomite autorytety propagowały naturalne podejście w medycynie pełne cierpliwości i wytrwałości. Mieli oni niesamowicie świeże podejście do tak zwanej SZERSZEJ medycyny, która łączy też religię, naukę i humanitarność.
Posłuchajcie co dr Lindlahr powiedział w 1914 w swojej książce "Natural Therapeutics - Dietetics, Volume III" na stronie 50...

?[Nasze] pojęcie traktuje życie jako pierwotną siłę pochodzącą z jednego wielkiego centralnego źródła całej inteligencji i siły twórczej. Siła ta, która prznika, ogrzewa i ożywia cały stwożony wszechświat, jest wyrazem ?boskiej woli?, ?Logos", ucieleśnieniem wielkiej twórczej inteligencji. Nasze Słońce jest tylko jednym z przekaźników, które rozprowadzają boską energię, która wprawia w ruch wiry, eter [fale], powoduje drgania cząstek elektrycznych i jonów, które różnicują atomu i cząstki materii. ...Ta inteligentna energia moze mieć tylko jedno źródło ? jedno jedyne źródło wszelkiego życia, inteligencji i woli tworzenia, we wszechświecie. Jeśli ta nadrzędna inteligencja zaprzestanie dostarczania energii ... cały wszechświat zniknie w mgnieniu oka.

Więc wszystko to co wydaje się być podstawowa material, azmiast być źródłem życia ze wszystkimi jego skomplikowanymi zjawiskami psychcznymi i fizycznymi, jest niczym innym jak wyrazem Siły Życiowej, która sama reprezentuje Wielka Twórczą Inteligencję, która niektórzy nazywają Bogiem, inni: naturą , Oversoul, Brahma, Prana, wielkim Duchem, i tak dalej, tak jak to rozumieją najlepiej. To jest ta nadrzędna inteligencja i siła, która działa przez każdy atom, cząstkę i komórkę w ludzkim ciele, która jest prawdziwym lekarzem, vis mediatrix naturae, która zawsze stara się naprawiać, leczyć i odnawiać [ulepszać]. Wszystko co może zrobić lekarz to usunść przeszkody i zapewnić prawidłowe warunki wokół pacjenta, tak aby ?wewnętrzny lekarz? mógł spokojnie robić swoje dla pożytku pacjenta.

Ta siła życiowa jest pierwotnym źródłem całej energii ? z niej pochodzą wszystkie inne formy energii. Jest ona niezależna od ciała, jedzenia i picia tak jak prąd elektryczny jest niezależny od zarówki i włókna weglowego, na którym manifestuje się jako ciepło i światło.?

Jak widzicie, wszyscy ci lekarze mieli zdrowe poszanowanie dla tego wyższego źródła życia. Nie byli tylko zmęczonymi wypisywaczami recept. Nie potrzebowali konsultacji od innych ?specjalistów?, którzy nigdy nie widzieli pacjenta. Lindlahr i jemu podobni wiedzieli jak pomóc ciału i umysłowi by powróciły do normalności przy minimalnej interferencji. Ja, dr Buche wiele się nauczyłem od tych medycznych autorytetów.

Wnioski...

Jak mówi Kulviskas: ?Podejście to [Breatharian?izm] cechuje cudowna prostota. Umożliwia ono pozbycia się tuczacej i toksycznej natury jedzenia, która prowadzi przeciętną osobę do spędzania przynajmniej jednej trzeciej życia w stanie nieświadomego snu a resztę w otępiajacej, bezproduktywnej i demoralizujacej wysiłku.?

To jest aż nazbyt prawdziwe. Czy oglądałeś ostatniop telewizję, zwłaszca rano? Cała ta zabawa wiąże się z gotowaniem, przygotowaniem jedzenia i jedzeniem dietetycznych produktów, które wszystkie są przetworzone i o obniżonej zawartości substancji odżywczych. Przez ponad 15 lat praktyki naturoterapeutycznej miałem tylko garstkę POWAŻNYCH pacjentów przedsięwzięli poważne zmiany w diecie i stylu życia ? na jakiś czas. Nikt jednak do tej pory nie wyraził nawet nikłego zainteresowania przejściem na Breatharianism aby uzyskać wartościowy cel. W rzeczywistości, większość pacjentów przychodzi do mnie tylko by usłyszeć jakich złych nawyków mogą się pozbyć zachowują ich obecną iluzoryczną dietę. Tak jak Ponce de Leon na prózno poszukiwał Źródła Młodości, tak moi pacjenci, prawie bez wyjątku, bez końca szukają srebrnej kuli, przysłowiowej wężowej oliwy, która uleczy wszystkie ich choroby, ale bez zadnego wysiłku z ich strony!!!

Doszedłem do wniosku, że terapeuta, lekarz mogą zalecić wszystko ? i pacjenci ślepo posłuchają ? tak długo jak nienaruszy to zwyczajów żywieniowych pacjentów. JEDZENIE jest tak głębioko zaszczepione, tak przyjemnie zatruwające, widocznie tak KONIECZNE dla wszystkich na około, że nawet niewielka aluzja do Breatharianizm?u wywołuje uśmiech politowania, uniesienie brwi w konsternacji, jeśli nie nieskrywane potępienie i drwiny. A wszystko to jest tak łatwo sprowokowane bez najmniejszego odniesienia się do badań czy nauki ? Boże wybacz ? jednodniowa głodówka ? w oczach tego kto unosi brwi w zdziwieniu jest oznaka twojego jawnego niezrównoważenia.

Niewystarczy obywac sie bez jedzenia. Musicie mieć dość dobre pojęcie o przyczynach leżących za tym, dlaczego chcecie obywać się bez jedzenia. Czy robicie to aby zyskać rozgłos czy złą sławę? Czy robicie to bo jesteście chorzy i chcecie się wyleczyć, zregenerować i odmłodnieć? Czy jesteście własciwie przygotowani by czerpać z wielkiego uniwersalnego źródła odżywiającego, nie tylko aby przeżyć ale by cieszyć się doskonałym zdrowiem i dostatkiem?

Stwierdziłem, że codzienne afirmacje są absolutna koniecznością aby umocnić schemat samowystarczalności z SOBĄ będącym wszechmocnym JA JESTEM obecnym w tobie. Ja afirmuję, angażując do końca moje serce: ?Jestem bezkresną miłością. Jestem idealną manifestacją wchechmocnej i życzliwej siły wszechświata, która karmi mnie co dzień niezależnie do tego czy jem czy nie. Odnawiam się ciągle z wszech miar, duchowo i emocjonalnie harmonizuję, i jestem chroniony przed negatywnymi wpływami. Jestem idealnym wyrazem świętej i bezkresnej miłości.?

Według mnie, powyzsza afiramacja doda wam sił i ochroni i pozwoli właściwie czerpać z nieskończonego źródła wszechświata ? jedynego niezbędnego źródła sił jakie jest wam konieczne. Może wygląda to zbyt prosto ale dla mnie działa doskonale. Nie bójcie się i odważcie się być inni.

Innym według mnie ważnym składnikiem jest praktykowanie ?natchnionej Pranayam?y? w połączeniu z wszystkimi powyzszymi afirmacjami. To proste ćwiczenie oddechowe pozwala świadomie dostroić Uniwersalną Energię Kosmiczną i pozbyć się, świadomie, wszystkich niechcianych przyzwyczajenień. Nazwałem to ?prawdziwym oddychaniem?. Dostrojenie się do uniwersalnej substancji, prany, daje niezwykłą siłę, która świadomie czerpie z tej niewidzialnej, przenikającej wszystko, dającej życie, odmładzającej, pierwotnej substancji.

Usiądź wygodnie, wyprostuj plecy, wypuść całe powietrze z płuc

Zacznij je napełniać licząc do czterech (sekund)

Zatrzymaj swój wdech na cztery

Zrób wydech na cztery

Utrzymaj puste płuca licząc do czterech.

Gdy stanie się to trudne (może około 10 sekund) zatrzymaj się na tym poziomie aż stanie się to proste

Gdy bieżesz wdech mów "Sooooo"

Wydychając , "Hummmmmm"

Więc, teraz już jesteś na drodze by zostać dobrym Breatharian?inem. Powodzenia! Czy jesteś w stanie oszacować ile czasu, wysiłku i pieniędzy każdego dnia ? na jedzenie i przygotowanie jedzenia? Jaczej cięzko! Wygląda na to, że jedzenie jest bardzo niekozystnym zwyczajem. Ludzie po prostu zarzucają się jedzeniem na śmierć. Eksperymenty na szczurach dowiodły ponad wszelka wątpliwość, że zmniejszenie o połowe podawanego pokarmu podwoiło ich długość życia.

Kilka ciekawych pytań dla tych, którzy chcą zostać Breatharian?ami..

Kilka ciekawych pytań, na które ci którzy chcą być Breatharian?ami mogą znaleźć tu odpowiedzi:

?Czy człowiek może żyć w ogóle bez żadnego jedzenia? Tygodniami, miesiącami, latami? Czy to jest właściwe dla mnie??
?Czy substancje odżywcze pochodzą z jedzenia czy naprawdę z uniwersalnej substancji??
?Czy radykalne odrzucenie tradycyjnych ?religijnych? duchowych wartości jest koniecznością??

Inne pytania są rzadsze ale równie stymulujace ...
?Jak długo ktoś przechodzący oczyszczanie musi pozostać o wodzie? 4 minutes, 10 minut, godzinę?
Nigdy tego nie wypróbowano ? ale czemu nie poeksperymentować troszeczkę, albo troche więcej??

Naturalnie będzie długi okres zmian. Długość okresu zmian do prawdziwego Breatharianism?u zależy od wiary przprowadzającego głodówkę, jego pierwotnej chęci zostania Breathariani?nem, jego stan organizmu, chęć utrzymania narzuconej dyscypliny, ilość zewnętrznych wpływów i jego odporność na nie, dostępność słońca, spokoju, towarzystwo w jakim jest i wsparcie duchowe na jakie może liczyć. W końcu Breatharian?in musi nauczyć się zyć bez wsparcia ze strony społeczeństwa i na nowo nauczyć się penych prawd (cytuję za ksiązką Leonard?a Orr'a: "The Common Sense of Physical Immortality"...)

?Czemu się wreszcie nie śmiać??
?Śmierć to bezsensowny zwyczaj, zły nawyk.?
?Śmierć to śmiertelny błąd.?
?Wizjonerskie pomysły mogą się wydawać dziwne na początku, ale mogą uratować ci życie!?
?Ludzie cenią swoje złe nawyki bardziej niż swoje ciała/??Ludzie cenią swoje fałszywe religie bardziej niż żywą świątynię boga [swoje ciała].?
?Uzyskanie fizycznej nieśmiertelności może być łatwiejsze i przyjemniejsze niż sądzisz.?
?Jeśli nie możesz tego ze sobą zabrać ? nie idź!?
?Śmierć i podatki nie są już pewne w życiu ? można je już negocjować."
?Ci którzy myślą, że wiedzą co jest dla na sdobre są szczególnie irytujący dla tych którzy faktycznie wiedzą!?

...a na końcu, coś co szczególnie lubię: ?Umieranie nie jest sposobem na życie!?

Książki

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o Breatharianism?ie, mogę polecic wam kilka książek, które mam w mojej bibiotce zdrowia...

Diet, Health and Living on Air - Morris Krok
The Common Sense of Physical Immortality - Leonard Orr
Pranic Nourishment or Living on Light
Breatharianism, Breathe and Live Forever - Wiley Brooks and Nancy Foss
Man's Higher Consciousness - Hilton Hotema
Perfect Creation - Hilton Hotema
Survival into the 21st Century - Viktoras Kulvinskas

Pozdrowienia:

Dziękuję, że napisaliście do mnie.

Pierwsze co trzeba zrobic to przestać słuchac wszystkich tych krzykliwych reklam jedzenia ?z tamtąd?. Wszyscy są za jedzeniem tego czy tamtego i to jest głowne uzależnienie społeczeństw. Nieważne jak dobrze coś smakuje, jedz tylko rzeczy żywe i niegotowane. Żywe oznacza zakupione na rynku czy w sklepie ze zdrową żywnością, które mają czyste i surowe produkty, raczej bez opakowań. Zacznij od jedzenia tylko owoców rano i większych sałatek wczesnym wieczorem. Zmniejsz wielkość porcji jedzenia, aż będziesz jeść tylko gdy będziesz naprawdę głodny.

Więc powiedzmy, że jecie tylko surowe i żywe przez jakiś czas aż mięso i przetworzone jedzenie stanie się dla was odrażające. Potem możecie zostać frutarianami ? jedząc tylko dojrzałe i soczyste owoce. Możesz to zrobić gdy jest słońce, wystawiając swoją skórę na słońce i żyjąc świeżym powietrzem. Żyjąc w północnym klimacie, potrzebujesz warzyw w tej fazie ? plus całej dawki energii słonecznej jaką możesz dostać.
po jakimś czasie, możesz zakończyć pijąc pokarmy, albo kilka szklanek świeżego soku warzywnego, albo rozcieńczony sok owocowy i kilka kiełków. Na tym etapie nie będziesz głodny zbyt często.

Od tego momentu, jedz tylko jeden posiłek dziennie, albo co drugi dzień, a w żadnym przypadku dopóki nie jesteś głodny. Można zakończyc lub kontynuować głodówkę, ale nie jest to absolutnie konieczne. Wasze ciało na tym etapie zmian jest w trakcie ciągłej i nieprzerwanej adaptacji do coraz mniejszej ilości coraz lepszego pokarmu. Na końcu, organism będzie w stanie wychwycić każdy brakujący element wprost z powietrza. Nie są to czcze gadki ? istnieje na to wiele dowodów. Dr Alexis Carrel przeprowadziła w tej dziedzinie wiele eksperymentów.
Jako suplementy powinny służyć sproszkowane krasnorosty, zielony jęczmień i Amaroli. Woda ? najlepiej źródlana, wystawiona na słońce przez kilka godzin. Ćwiczenia są konieczne i bardzo pomocne. Należy oczekiwać pewnych kryzysów w czasie procesów oczyszczania i leczenia.

Niektórzy mogą próbować stopniowego przechodzenia przez różne zwyczaje żywieniowe, jak zachodni, koszerny, makrobiotyczny, wegetariański, wegański, frutariański i pewne formy przejściowe. STOPNIOWE zmienianie stanu ciała tak by przyjmowało coraz mniej pokarmu równocześnie świadomie domagając się odżywiania z przenikającej wszystko kosmicznej materii jest istotą tego programu. Da się to zrobić ale należy w większości przypadków zamknąć usta i zatrzymać swoje dziwne zwyczaje jedzeniowe dla siebie. Ludzie wokół ciebie nie przepościli nawet jednego dnia, ale zawsze wiedzą co jest dla ciebie dobre, zwłaszcza twoja rodzina!

Mam nadzieję, że odpowiedziałem na wasze pytania. Według mnie 3-tygodniowy program Jasmuheen?na to bardziej żart. Powstrzymywanie się od wody przez tydzień, gdy w organiźmie zachodzą szybkie procesy oczyszczające, jest niewskazane. Proszę nie idźcie tą drogą ? zakończy się to porażką, bo ten program nie zaspokaja potrzeb organizmu na dłuższą metę. Wszystkie powyższe kroki od typowo zachodniej diety do diety opartej na kosmicznej energii mogą zająć lata ? więc nie przesadzajcie i trzymajcie się tego wytrwale dopóki nie osiągniecie sukcesu. To może być ciekawe, a na pewno dobre dla waszego zdrowia.

Z najlepszymi życzeniami,

Juergen Buche, ND, MI, NHC, Phy.D.

?Wizja bez czynów jest tylko snem.
Czyny bez wizji to tylko zabijanie czasu.
Wizja i czyny mogą zmienić świat!?


Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 16:27