header
Witarianizm a zęby PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
sobota, 17 grudnia 2011 10:13

Witarianizm a zęby

by Doug Walsh

Tłumaczenie: Karolina Abramowicz

Wielu surojadów ma problemy z zębami oraz psującymi się dziąsłami. Myślę, że w większości dotyczy to ludzi spożywających zbyt duże ilości owoców. Istnieje wiele poglądów promujących owoce jako idealne jedzenie dla ludzi. Jednak owoce są idealną żywnością dla ludzi żyjących w ogrodach Edenu ze świadomością ludzi tam żyjących. Nasze ciała są odzwierciedleniem naszej świadomości. Nie żyjemy już w ogrodach Edenu i większość z nas doświadcza ogromnego stresu, natomiast owoce nie są już tym co kiedyś. Dlatego też większość z nas musi szukać innego pożywienia aby zachować równowagę we współczesnym świecie.

Gatunki owoców były poddawane krzyżówkom aby powstały coraz to słodsze odmiany. Dzisiejsze smaczne czerwone jabłko jest o wiele słodsze niż jego oryginalna, wersja nie poddana krzyżówce. Owoce odmian hybrydowych są dietetycznie niezbilansowane oraz uboższe w siły witalne niż dzikie odmiany. Niektórym owocom brak nawet nasion (siły witalnej) niezbędnych dla dalszego rozwoju rośliny. Co gorsze, te dietetycznie niezbilansowane owoce są zbierane kilka tygodni przed dojrzeniem aby mogły być przetransportowane na drugą stronę świata zanim ulegną gniciu. Owoce, które zostaną zebrane zanim dojrzeją, nie wydobywają wszystkich składników odżywczych z rośliny, na której rosły. Dlatego większość owoców ze sklepów warzywnych jest dietetycznie niezbilansowana oraz pozbawiona niezbędnych substancji odżywczych. Takie owoce działają kwasogennie na nasz ustrój zamiast działać alkalizująco. Zatem najlepiej jeść rosnące w sezonie owoce pochodzące z lokalnych upraw. Trzymaj się z daleka od owoców bez nasion!

Również niektóre osoby nie metabolizują dobrze owoców i potrzebują diety bogatszej w białko (roślinne) aby utrzymać alkaliczność ustroju. Warto skorzystać z książki Gabriela Cousins pt. ?Świadome jedzenie? ,w której znajduje się omówienie różnych rodzajów metabolizmu. Książka Gabriela jest naukowym poparciem stwierdzenia, że nasze ciała są odzwierciedleniem naszej świadomości. Każdy organizm jest inny.

Kolejnym problemem jest to, że żyjemy na zanieczyszczonym, stresującym środowisku ze zmniejszoną ilością tlenu w atmosferze .Stres i zanieczyszczenia zakwaszają organizm. Tlen jest niezbędny do utrzymania alkalicznego ustroju. Większość z nas pije także wysoce oczyszczoną wodę. Zauważ, iż mimo, że destylowana woda jest czysta, jej pH jest zawsze kwaśne. Dwutlenek węgla w atmosferze rozkłada się na wodę destylowaną tworząc kwas węglowy. Rzeczywiste pH wody destylowanej wynosi około 5.5 (bardzo kwaśne). Picie takiej wody powoduje przepływ minerałów alkalizujących takich jak wapń czy magnez z organizmu aby podwyższyć pH do 7.4 w krwiobiegu. Mądrym posunięciem jest dodatnie czystej nie poddanej temperaturze soli(www.americanbluegreen.com) do oczyszczonej wody aby ją ponownie zmineralizować. Generalnie powyższe czynniki sprawiają ,że owoce są niewystarczająco odżywcze aby utrzymać alkaliczny ustruj u wszystkich z wyjątkiem ludzi, którzy posiadają już wiedzę w tym zakresie. Kwas znajdujący się w organizmie tworzy kwas ślinowy. Aby ślina mogła alkalizować, musi mieć odczyn obojętny. Kwaś ślinowy dostarcza środowiska przewodzącego dla rozwoju bakterii, które powodują psucie zębów oraz dziąseł.

Witarianinem jestem już od 9 lat. Przez pierwsze 5 lat bycia witarianinem spożywałem od 70 do 80% owoców. Byłem pod głębokim wpływem paradygmatu, że ?owoc jest najlepszym pokarmem ludzkości?. Potrafiłem też nie myć zębów przez kilka dni ,myśląc, że ? W Rajskim Ogrodzie nie mieli szczoteczek do zębów?. Przez 2,5 roku przed moją wycieczką Pacific Crest Trial w 2001 wykonywałem bardzo stresującą pracę aby zaoszczędzić pieniądze na wyprawę. Tą samą pracę wykonywałem również przez rok po powrocie z wyprawy aby móc spłacić długi zaciągnięte na ten cel. Podczas tego okresu piłem tylko wodę destylowana lub odwróconej osmozy (odwrócona osmoza jest podstawą jednej z najlepszych metod odsalania wody morskiej). Wszystkie te czynniki złożyły się na kwasowy stan mojego organizmu. W ciągu 2 lat, na rok przed i rok po wyprawie PCT, miałem 5 ubytków w uzębieniu. Co ciekawe, podczas wyprawy nie miałem żadnych ubytków. Przypisuję to zmniejszonemu poziomowi stresu ,a w konsekwencji alkalizację mojego ustroju w czasie wyprawy. Wówczas piłem tylko wiosenną górską wodę , która prawdopodobnie jest obojętna w stosunku do zasadowego pH.

Po wyprawie zauważyłem także niewielkie osłabienie dziąseł. Stwierdziłem, że już najwyższy czas aby przeprowadzić badanie i zmierzyć pH śliny używając papierka wskaźnikowego (www.ph-ion.com). Okazało się, że jest kwaśne. Po tym odkryciu zmieniłem znacząco swoją dietę, skupiając się na umiarkowanej ilości protein ( w nasionach, orzechach, algach morskich) oraz w zielonych warzywach. PH mojej śliny ma teraz odczyn obojętny (7.0) i od dwóch lat nie mam żadnych ubytków. Moje dziąsła są już zdrowe. Wierzę, że duże ilości roślin morskich oraz organicznie uprawianych roślin lądowych bogatych w sole mineralne są niezbędne dla zdrowia większości ludzi. Nauczcie się mierzyć pH swojej śliny i moczu. To jedna z najważniejszych rzeczy jakie możecie zrobić dla swojego zdrowia (www.ph-ion.com).

Niektóre produkty, które pomogły mi zalkalizować organizm kiedy dowiedziałem się o jego zakwaszonym stanie to: Hawaiian Spirulina (kapsułki z zielononiebieskich alg), Healthforce Nutritionals Vitamineral Green (www.healthforce.com) oraz mineralne suplementy Angstorm (www.nunrg.net). Mam nadzieję, że te informacje oszczędzą wam problemów, których ja doświadczyłem.


Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 16:25