header
Elektromagnetyzm dla zdrowia PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
sobota, 17 grudnia 2011 11:47

Elektromagnetyzm dla zdrowia

 

Tłumaczenie Ania Nowak

Światło słoneczne składa się z wielu różnych poziomów energii. Energia ta jest

przekazywana w formie fal elektromagnetycznych. Długość fal elektromagnetycznych

waha się od 0.00001 nanometra (dla tzw. promieniowania kosmicznego,

przy czym nanometr stanowi 1/1,000,000,000 metra) do

około 5,000 kilometrów, czyli 3,100 mil dla fal elektrycznych. Stanowi to

niezwykle szerokie pasmo promieniowania dla pojedynczego źródła

energii.

Jednak nie wszystkie z tych promieni słonecznych docierają do powierzchni ziemi i do

naszych organizmów. Atmosfera otaczająca ziemię chroni ją

przepuszczając spośród wielu różnych długości fal emitowanych przez słońce, jedynie te

bezpieczne. Spośród fal, które osiągają powierzchnię ziemi,

ludzie oko rejestruje jedynie znikome pasmo. Szacuje się, że

ludzie oko jest w stanie widzieć jedynie 1% elektromagnetycznego

spektrum, które przebija się przez warstwy atmosfery,

które nas chronią. Zarówno ultrafiolet jak i promieniowanie podczerwone, które

przechodzą przez atmosferę są niewidzialne dla ludzkiego oka. Naukowo

dowiedziono, że to właśnie pasmo ultrafioletu ze światła słonecznego

jest najbardziej aktywne biologicznie, ale też niestety

najczęściej eliminowane poprzez przefiltrowanie przez zwyczajne szyby okienne

jak i tak zwane szyby przepuszczające słońce,

równie dziś częste w budownictwie. Nawet okulary przeciwsłoneczne i ubranie

uniemożliwiają ultrafioletowi dotarcie do naszych ciał i

pokazania całego spektrum właściwości zdrowotnych.

Ilość dostępnego światła ultrafioletowego zależy

od pory roku i szerokości geograficznej gdzie się znajdujecie. Im grubsze warstwy atmosfery ma do przejścia ultrafiolet, tym mniej dociera go do ziemi. W zimie, gdy półkula północna jest maksymalnie odchylona od słońca, promienie słoneczne muszą przejść przez grubszą warstwę atmosfery,

dlatego dostępna jest mniejsza ilość ultrafioletu dla naszych organizmów, jak również roślin i wszystkich innych istot żywych, których rozwój i wzrost zależy od światła słonecznego.

Promieniowanie słoneczne emituje wszystkie długości fal elektromagnetycznych, w tym promieniowanie kosmiczne, promienie gamma, promienie X, ultrafiolet, widzialne promieniowanie zbliżone do ultrafioletu, które oko odbiera jako kolor, fale krótkie, fale radiowe, fale elektryczne oraz niezwykle długie fale, które odbieramy jako ciepło. Niestety, w świetle obecnych założeń medycznych

głosi się nieprawdziwie, że promieniowanie słoneczne jest wyłącznie ?szkodliwe i niebezpieczne?,

odpowiedzialne za starzenie i powodujące raka skóry.

Na szczęście, założenia te spowodowały, że wykonano wielką ilość badań dotyczącą wpływu światła słonecznego na ludzi, zwierzęta i rośliny.

Badania te zapewniają ogromną ilość materiału badawczego, wskazującego na prawdziwe efekty działania światła słonecznego na ludzkie zdrowie i długość zycia.

Nie można zaprzeczyć, że słońce odgrywa pewną rolę w rozwoju raka skóry, ale nie jest tutaj główną przyczyną.

Mądrość z przeszłości, współczesny rozsądek

Obecnie wirusy rozwijają się w zastraszającym tempie, medycyna nie jest ich już w stanie w pełni kontrolować, dlatego mądrze byłoby na nowo przyjrzeć się bliżej antyseptycznej terapii ? czyli światłu słonecznemu.

Hipokrates i Pitagoras wiele pisali o wykorzystaniu światła słonecznego w procesie leczenia.

Innym słynnym Grekiem, który dużo pisał o

terapii słonecznej był Antyllus, lekarz, który pisał o greckich ?kąpielach słonecznych? -

?Ludzie wystawiają się na słońce, niektórzy pokrywają ciało oliwą, inni nie

część leży lub siedzi, podczas gdy inni stoją lub bawią się. Wystawianie ciała na słońce przeciwdziała wzrostowi masy ciała i wzmacnia mięśnie.

Powoduje, że tłuszcz znika. I przeciwdziała gromadzeniu się wody w organiźmie.?

Herodotusa nazywano ojcem helioterapii, ze względu na jego częste odwoływanie się od właściwości leczniczych słońca i ich wykorzystania w praktyce medycznej.

Jedno z jego słynnych stwierdzeń brzmi: ?Wystawianie się na słońce jest niezbędne dla osób, które muszą podreperować swoje zdrowie.

O każdej porze roku pacjent powinien wystawiać ciało na działanie słońca. Jedynie w lecie, metoda ta powinna być ograniczona ze względu na upał.?

Grecy praktykowali ?? czyli wystawianie nagiego ciała działanie słońca, zwłaszcza na piasku.

Miejsca gdzie te zwykle znajdowały się nad morzem i nazywano je ?aerynarjami?. A samą terapię nazywano Heliosis.

Życie

Ludzie są swego rodzaju heliotropami ? jesteśmy energetycznie sprzężeni ze światłem słonecznym, a gdy połączenie to jest przerwane, odbija się to na zdrowiu.

Niektóre związki i enzymy w komórkach ciała, jeśli nie zostaną aktywowane odpowiednią długością fali, pozostaną bierne.

Nie będą normalnie katalizować komórkowych reakcji metabolicznych. A to oznacza mniej energii, niedobory w gruczołach, oraz mniejszą zdolność spalania tłuszczów i toksyn.

Ciało jest systemem bioelektrycznym, czerpiącym energię z otoczenia.

Czujemy się bardziej pełni energii w jasne dni, a mniej w pochmurne dni.

Zwoje nerwowe w całym ciele można właściwie porównać do przewodów elektrycznych, przewodzą fotony - cząstki energii świetlnej wyłapywane przez skórę i oczy, a potem przekazywane do narządów wewnętrznych i komórek.

Zdrowa

skóra i witalność są niezbędne dla właściwej absorpcji światla. Bez zbilansowanego spektrum światła w naszej codziennej diecie, cierpimy na coś, co Dr. John Ott trafnie określa jako ?syndrom złego oświetlenia?.

W jednym z cytatów Dr.John Ott stwierdza,

?Moje badania wskazują, że światło jest składnikiem odżywczym, podobnie jak w przypadku wszystkich innych składników, które jemy, potrzebujemy całego spektrum promieni słonecznych.

Syndrom złego oświetlenia pojawia się, gdy nie ma pewnych długości fal w różnego typu sztucznym oświetleniu lub przefiltrowaniu naturalnego światła przez szyby, okulary, smog, a nawet środki do opalania.

Poszczególne minerały w związkach chemicznych w komórkach, podlegałyby normalnie metabolizmowi przy pomocy fal brakującej długości, a tak pozostają bezczynne w ciemności.

?Innym słowem, nie można uzyskać energii z pożywienia, jeśli nie ma dostępu do właściwej długości fal, które inicjują procesy chemiczne.

Istotę naszego organizmu konwencjonalna nauka opisuje trzema stanami skupienia:

gazy, ciecze i ciała stałe. Te trzy stany skupienia szczegółowo definiują atomy ? najmniejsze cząstki materii mogące występować samodzielnie.

W 1913 Niels Bohr porównał strukturę atomu do mikroskopijnego układu słonecznego ? słońca (jądra) otoczonego okrążającymi go planetami (elektronami).

Wokół jądra atomowego składającego się z protonów i neutronów krąży jeden lub więcej elektronów. Jest to zgodne z Zasadą hermetyczności (jako w niebie tak i na ziemi).

Pierwiastki i elektrony

Pierwiastki to pojedyncze atomy, które zwykle nazywa się

tlen, węgiel, wodór, azot, itp. Gdy pierwiastki łączą się, tworzą związki chemiczne. Cząsteczki to dwie lub więcej atomów połączonych elektrycznie

, tworzących związki, które popularnie nazywany woda,

węglowodany, białko, tłuszcze, itp.

Jeśli chodzi o elektrony krążące z nieskończenie małą prędkością to są one odpowiedzialne za wiązania chemiczne, lub prościej wiązania chemiczne są rezultatem dzielenia się elektronem przez dwa atomy.

Łączenie się pierwiastków sprawia, że molekuły stają się materią, taką jaką ją znamy z życia codziennego ? wodą, białkiem, cukrem, tłuszczem, plastikiem, toksyną, witaminą, etc.

W 1910 amerykański fizyk Robert Andrews Millikan z Uniwersytetu Chicagowskiego dowiódł istnienia elektronów.

Według jego słów ?nareszcie dowiodło to elektrycznej natury materii.?

Wspólne elektrony są odpowiedzialne za powstawanie wiązań; ruch wolnych elektronów to elektryczność.

Czyli niezwykle mała cząstka, która uciekła z materii i podróżuje z punktu A do punktu B.

Ruch elektronów w miedzianym przewodzie określa się jako napięcie elektryczne. A ruch elektronów w naszym organizmie określa się jako metabolizm.

W ciągu każdej sekundy, nasze ciało jest w stanie ciągłego ruchu elektrycznego. Fakt ten jest raczej ignorowany przez konwencjonalną naukę i medycynę, jednak w swojej ostatniej książce pt. ?Pole? Lynne Mctaggart dowodzi, że wszyscy jesteśmy istotami elektrycznymi.

Każdy proces metaboliczny, każda reakcja enzymów, każda myśl w naszym mózgu, ruch mięśni, procesy trawienne, spalanie tłuszczów ? to zjawisko elektryczne.

I przeciwnie, spowolnienie tych procesów elektrycznych prowadzi do spowolnienia metabolizmu, zmniejszenia spalania tłuszczów, mniejszej witalności i odporności.

Zmniejszenie aktywności elektrycznej jest zapowiedzią dzisiejszych epidemii.

Generalnie nie docenia się rozwoju fotobiotyków ? nowego sposobu życia na nowy wiek.

Einstein odkrył fotony podczas eksperymentu, który nazwał efekt fotoelektryczny, który przyniósł mu później Nagrodę Nobla.

Zaobserwował, że skierowanie światła na powierzchnie metalu powoduje uwolnienie elektronów.

Max Planck już wcześniej zaobserwował, że gdy elektrony kłębiące się wokół jądra przeskakują orbitę, emitowane jest światło.

Einstein stwierdził, że światło musi być przenoszone przez niezwykle małe cząstki, które nie są elektronami, ale mogą się z nimi łączyć i powodować przeskok.

Nazwał je więc ?fotony?.

Światło to ruch falowy w przestrzeni przenoszony przez cząstki nazywane fotonami.

Konwencjonalna nauka uważa fotony za najdoskonalsze cząstki we wszechświecie.

Niektórzy przypuszczają, że na każdy elektron przypada około 10 milionów fotonów.

Materia

Materia to skondensowane światło, czysta energia. Wydawać by się mogło, że atom ma masę, która jest najmniejszą możliwą istniejącą cząstką.

Jednak, z kosmicznego poziomu, długie istnienie to tylko ułamek czasu. Masa jest tylko iluzją opartą na względnych siłach jak skondensowane światło, a więc: grawitacja, temperatura, ciśnienie, bezwładność, etc.

Najważniejszym faktem dotyczącym istot żywych jest to, że są nośnikami energii, oraz że działają dzięki energii promieniowania i elektrycznej.

To właśnie dzięki promieniowaniu świetlnemu łączą się cząstki węgla w tkankach roślin tworząc cukry i tłuszcze.

Cukry roślinne utleniają się w protoplazmie tworząc fotony i elektrony, które są uwalniane lub magazynowane.

Zasadniczo, utlenianie cukrów i tłuszczów jest katalizowane przez światło. Te kłębiące się elektrony ładują całą zawiłą sieć ścieżkę optycznych meridianów i system nerwowy jak również nieskończenie cienką membranę tej sieci w komórkach.

Energia promieniowania generuje prąd elektryczny w protoplazmie.

Elektryczność to energia, która kontroluje aktywność protoplazmy, a nie materii.

Życie to ciągły ruch, ma mądrość i zdolność świadomego przechowywania i wytwarzania energii.

W swoich badaniach z 1967, zaprezentowanych międzynarodowemu komitetowi ds. światła, roku trzech rosyjskich naukowców stwierdziło: ?Jeśli ludzka skóra nie jest wystawiana na działanie bezpośredniego lub rozproszonego promieniowania słonecznego przez dłuższy czas, pojawiają się zaburzenia w równowadze fizjologicznej organizmu.

W rezultacie pojawią się zaburzenia funkcjonowania systemu nerwowego, niedobory witaminy D, osłabienie obronności organizmu, oraz nasilenie chorób chronicznych.?

Jakie to proste? Wiele badań dowodzi, że światło słoneczne ma bardzo podobny wpływ na organizm jak trening fizyczny czy ćwiczenia.

Po opalaniu, znacznie redukuje się ilość kwasu mlekowego, produktu ubocznego metabolizmu mięśni, który powoduje ból i sztywność po wyczerpującym treningu.

Opalanie zwiększa również zdolność płuc do przyswajania więcej cennego tlenu, jak również możliwość jego przenoszenia przez krew.

Niedobory tlenu łączy się z chorobami od chronicznych stanów zmęczenia aż do raka.

Słońce ma również ogromny wpływ na gruczoły dokrewne. Ostatnie badania potwierdzają, że promienie słoneczne stymulują gruczoł tarczycy do zwiększenia poziomu hormonu, co powoduje szybszy metabolizm i utratę wagi u otyłych, a zatem więcej energii by spalać tłuszcze, cukry i toksyny.

Syndrom niedoboru światła wynika z dłuższego, ograniczonego braku wystawiania na światło.

W momencie gdy brakuje pewnych kolorów w spektrum sztucznego światła, lub gdy naturalne światło jest filtrowane przez szyby, soczewki kontaktowe, okulary, czy smog, wtedy pojawia się niedobór światła lub głód kolorów.

Zwykłe światło dzienne to biologiczny kokon energii pulsujących z niewyobrażalną prędkością.

Promienie światła zapewniają tęczowy prysznic kolorów, które zmieniają się razem z porami roku.

Zwykłe żarówki dają światło o ciemnym, żółtawym spektrum.

Pomieszczenia oświetlane w ten sposób pełne są szarego, spłowiałego, niezdrowego spektrum energii oddziałującej na naszą skórę, nerwy i oczy.

Głód kolorów pojawia się, gdy spędza się dużo czasu w pomieszczeniach, przy sztucznym świetle, za kółkiem, przed telewizorem, czy monitorem komputera, mieszka się w najbardziej wysuniętych na północ klimatach, strefach geopatycznych nieprzyjaznych dla życia.

Życie pełne energii

Cała energia ciała pochodzi ze słońca. Energia ta jest magazynowana jako węglowodany, tłuszcze i białka.

Jako energia życiowa, prana oraz hormony.

Jeśli cierpimy na brak energii czy chorujemy, powrót do naturalnego światła dziennego ? słońca, dosłownie może nam uratować życie.

Fotobiotyki to duchowy trening, który pomaga odzyskać utraconą zdolność foto-syntezowania wprost ze słońca.

A to przekłada się na mniejszą potrzebę korzystania ze środków pobudzających jak kawa, mięso, różne fast foody, uniezależnienie od optycznej stymulacji jak telewizja, przemoc i inne obrazy ludzkiego cierpienia.

Wykorzystanie bezpośredniej energii słonecznej przez nasze ciała rozpala niesamowitą iskrę życia oraz polepsza możliwości percepcyjne i kontakt duchowy.

Wielu wierzy też, że światło słoneczne ma pozytywny wpływ na inteligencję i zdolności komunikacyjne.

Od starożytności przejawiało się to w różnych formach oddawania czci słońcu.

Kapłani słońca pochłaniali słoneczną mądrość w jej naturalnej formie.

Przyjmowanie energii słonecznej przez oczy i system nerwowy ma rewitalizujący wpływ na organizm.

Na tarczycę oddziałuje ona przez przysadkę mózgową, ?gruczoł zarządzający?, a w ten sposób na cały organizm.

Bezpośrednie przyjmowanie energii słonecznej zmienia nasz stan psychofizyczny z osłabienia w bardziej energetyczny stan duchowy.

Krótko mówiąc, absorbowanie światła zarówno przez ciało jak i oczy oznacza więcej energii.

Komórki są dwubiegunowe. W swym dziele słynny Dr.George W.Crile dowiódł, że komórka działa podobnie jak bateria, z lekko kwasowym jądrem i lekko zasadową cytoplazmą.

Komórka musi zachować dwubiegunowość, aby sprawnie funkcjonować.

Śmierć komórki jest rezultatem neutralizacji tych ładunków.

Enzymy wykonują większą cześć pracy komórki, jak asymilowanie substancji odżywczych i wytwarzanie ładunków elektrycznych w mitochondriach.

Te duże cząstki są katalizatorami światła; przyspieszają przebieg reakcji komórkowych, jak miniaturowe słońca.

Zapewniają energię w reakcjach poprzez rozbijanie cukrów i tłuszczów by zyskać energię elektronów, enzymy oraz zasoby cząstek przenoszących światło.

Jako takie, powodują łączenie się cząstek oraz przyspieszają reakcje elektro-chemiczne w organizmie, które bez nich raczej nie mogłyby zajść.

Energia zostaje uwolniona w komórkach poprzez usunięcie-utlenienie elektronów z cukrów i tłuszczów.

Według starożytnych kapłanów słońca, cały sekret życia polegał na pochłanianiu energii światła i jej właściwym, harmonijnym rozprowadzeniu w organizmie by go zrewitalizować.

Człowiek jest istota fotobiotyczną, całkowicie zależną od energii słonecznej, którą pobiera w różnych formach ? elektromagnetycznej, eterycznej i elktrochemicznej.

Zdrowie naszego ciała zależy od naszego ciała astralnego, nazywanego też aurą, lub wyższym ja.

Niektórzy nauczyciele twierdzą, że atomy składają się cząstek energii niosących światło ? a światło to kolor, wibrujące fale fotonów różnych długości; kolor to światło o różnych częstotliwościach.

W momencie gdy czyste światło miesza się z atomami materii, powstają kolory, ich odcienie i stopnie nasycenia.

Rozszczep atomu bomby atomowej powoduje uwolnienie olbrzymich ilości fotonów.

Gazy, ciecze i ciała stałe, mimo ze na pierwszy rzut oka stałe i bezwładne, zostają poddane transformacji w momencie wchłonięcia przez organizm.

Cząstki światła bez przerwy promieniują, mieszają się, oddziaływają i łączą się z cząstkami materii, w sposób, który ledwo można pojąć i który zobaczyć mogą tylko naukowcy.

Gdy światło białe uderza w atom, elektron lub elektrony wirujące na orbicie, zaczynają wykazywać drgania harmoniczne.

Każda molekuła może być niewielkim oscylatorem elektromagnetycznym, wybiórczo absorbując i drgając pasmami kolorów.

Dlatego kolor dokumentuje drgania cząstek.

Pozwala to astronomom obserwować gwiazdy, a przez spektroskop oglądać elementarną ich budowę.

Każdy pierwiastek ma swój charakterystyczny kolor.

Teoria obojętności kwantowej mówi, że energia atomów i cząstek promieniuje w określonych jednostkach czy grupach fotonów czyli kwantach.

Zarówno atomy jak i cząstki mają swoje charakterystyczne częstotliwości.

Wprawione w ruch elektrony emitują kwanty światła o takiej samej częstotliwości jak ich własna.

Kwanty to energia absorbowana pulsacyjnie, fotony łączą się podczas gdy elektrony obracają się, powodując że przeskakują orbitę w stanie wzbudzonym.

Elektrony powracają potem do stanu wyjściowego wraz z kolejną falą uwolnionych fotonów.
Życie biologiczne pulsuje w sposób ciągły kwantami kolorów.

Pulsowanie to czyli ruch kolorów światła zapewnia elastyczność, płynność i metabolizm.

Organizm ciągle pochłania i uwalnia kwanty energii ? puls życia.

Musi on odkładać pewne ilości fotonów by wykorzystać je do pracy, w nocy, podczas snu, w momentach stresu, itp.

Jeśli następuje utrata kwantów, mniej energii oznacza zmniejszoną aktywność enzymów, może wtedy pojawić się choroba, łącznie z obniżeniem odporności, zaostrzeniem alergii, obrzęki, samozatrucie oraz przybieranie na wadze.

W medycynie, utratę koloru określa się jako ziemisty kolor skóry, który obserwuje się przy złośliwych nowotworach tuz przed śmiercią.

Jak mówią mistrzowie wschodu: ?Nie ma koloru, nie ma życia.?

Twój system immunologiczny.

Również w naszym układzie krwionośnym znajduje się system fagocytyczny, który działa wraz z systemem immunologicznym.

?Fagocytoza? określa zdolność komórki do ?pożerania? obcych substancji lub intruzów.

Neutrofile to rodzaj białych ciałek krwi, które należą do najczęstszych fagocytów.

W momencie zetknięcia się z obcym materiałem, bakteriami lub grzybami, neutrofile konsumują obcą materie lub ją niszczą.

Są one stale obecne i krążą wraz z krwią.

Ogromne ich skupiska są zawsze obecne w miejscach infekcji lub ran.

W momencie gdy osoba wystawia się na działanie światła słonecznego lub ultrafioletu, neutrofile krążące w krwi zostają pobudzone do wzmożonego ?pożerania? zarazków; w jednym z badań potwierdzono ich zdwojoną zdolność do konsumowania bakterii po wystawieniu na słońce.

Najnowsze badania dotyczące terapii słonecznej należą do Rosjan.

Wyniki tych badań są na tyle przekonujące, że w większości północnych obwodów w Rosji istnieją obowiązkowe przepisy, które nakazują górnikom terapie słoneczną lub ultrafiolet, gdy słońce jest niedostępne.

Badania wykazały, że wystawianie się na naturalne światło słoneczne zwiększa ilość białych ciałek we krwi.

Limfocyty należą do głównych białych ciałek, których liczba wzrasta wraz z ilością słońca, a to właśnie limfocyty odgrywają główną rolę w organizmie gdy następuje inwazja bakterii czy obcych organizmów.

Ich liczba wzrasta po wystawieniu na słońce, wzrasta również liczba wytworzonych przez nie antyciał, jak gamma globuliny.

Zwiększona ilość limfocytów i gamma globulin ogromnie poprawia zdolności obrony przed infekcjami. Limfocyty produkują również substancję nazywaną interferonem. Ma ona zdolność powstrzymywania namnażania się wirusów. Użycie go w trakcie leczenia wielu chorób wirusowych takich jak wirusowe zapalenie wątroby, opryszczka, ospa wietrzna, oraz zwykłe przeziębienie, przynosi wyraźną poprawę. Nasze ciała same produkują w limfocytach to cudowne lekarstwo.

Istnieje wiele dowodów na to, że światło słoneczne daje podobne efekty metaboliczne w organizmie jak ćwiczenia fizyczne.

Jest to istotny czynnik dla lekkoatletów i kulturystów.

Na przykład, u pacjentów cierpiących na gruźlicę, których leczono kąpielami słonecznymi, obserwowano dobrze rozwinięte mięśnie prawie bez śladu tłuszczu, mimo, że nie ćwiczyli od miesięcy.

Dlatego możemy dojść do wniosku, że seria kąpieli słonecznych ma właściwie taki sam efekt jak program ćwiczeń wytrzymałościowych.

Badania dotyczące wpływu światła słonecznego na ciśnienie krwi przeprowadzone na Uniwersytecie w Tulane wykazały, że ludzie o normalnym ciśnieniu krwi, mieli lekko obniżone ciśnienie przez jeden, dwa dni po opalaniu.

Równocześnie u grupy uczestnicząca, która miała wysokie ciśnienie, zaobserwowano znaczący spadek ciśnienia krwi, który utrzymywał się od pięciu do sześciu dni.

Po wystawieniu na działanie słońca wzrasta również wydajność pracy serca.

Udowodniono klinicznie, że opalanie przeciętnie zwiększa wypływ krwi z serca o 29%.

Efekt ten utrzymywał się przez pięć do sześciu dni po wystawieniu na działanie ultrafioletu.

Rosyjscy naukowcy stworzyli również testy sprawdzające zdolność organizmów dzieci do rozwijania odporności i walki z infekcjami.

Odkryli oni, że wystawienie na działanie światła słonecznego, zwłaszcza w miesiącach zimowych, znacząco zwiększa zdolność organizmów dzieci do stawiania czoła chorobom.

Nasze serce

Często po kuracji słonecznej następuje dramatyczny spadek poziomu cholesterolu oraz trójglicerydów.

Lekkoatleci i kulturyści często korzystają ze słońca przed zawodami i turniejami, ponieważ nie tylko podnosi siłę, wytrzymałość i wartość prezentacji, ale i redukuje masę ciała i ilość tłuszczu w tkankach.

Zwiększenie natlenienia tkanek ciała i utlenienia krwi dzięki terapii słonecznej to jeden z ważniejszych sposobów w jaki ciało oczyszcza się tkanki i krew z bakterii.

Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że niedostatek tlenu w pierwszym stadium choroby może się przyczyniać do zwężenia arterii, które objawia się stwardnieniem arterii lub atherosclerosis.

Brak tlenu w krwi osłabia ścianki naczyń, sprawiając, że są bardziej podatne na choroby.

Jego brak zaostrza również stany chorobowe i powoduje niegojenie się ran.

Warto zauważyć, że zawsze gdy poziom cholesterolu jest podniesiony, jest on później wchłonięty przez ścianki naczynia, zawężając jego światło.

pogrubienie ścian naczynia sprawia, że utrudnione jest wchłanianie się tlenu do tkanek, innymi słowy, cholesterol sprawia, że czerwone krwinki stają się twardsze a tlen nie może swobodnie przechodzić z arterii.

Czerwone krwinki to jedne z najważniejszych przenośników tlenu do tkanek, a jeśli nie mogą uwolnić tlenu, ściany naczynia stają się bardziej podatne na uszkodzenia.

Wykazano w badaniach, że światło ultrafioletowe w świetle słonecznym zwiększa ilość tlenu we krwi oraz możliwości jego przenoszenia przez krew.

Powoduje to również zwiększenie wykorzystania tlenu w tkankach, co w rezultacie daje więcej energii.

Najprostszym wytłumaczeniem dlaczego słońce zwiększa możliwości przenoszenia tlenu przez krew, jest jego niesamowita zdolność ?niszczenia? cholesterolu.

Cholesterol jest zmieniany przez słońce w skórze w witaminę D, która właściwie jest hormonem ze względu na budowę wewnętrzną, a cholesterol w krwi jest przemieszczany również do skóry, gdzie tez podlega transformacji.

To zmniejsza poziom cholesterolu we krwi, równocześnie zwiększając poziom naturalnej witaminy D w organizmie.

Kolor

Wyodrębniając poszczególne kolory mamy wpływ na zachowanie, rozwój oraz reakcje fizjologiczne organizmów roślin, zwierząt i ludzi.

Na przykład, używając wyłącznie koloru czerwonego przez dłuższe okresy czasu, możemy wywołać bardzo agresywne i pełne przemocy lub stymulujące zachowania u badanego podmiotu.

U roślin kolor ten wpływa na zwiększenie owocowania i produkcji nasion.

Korzystając z koloru niebieskiego (z drugiego końca spektrum elektromagnetycznego) wprowadza się w stan relaksacji i snu, a u roślin przyspiesza to proces kiełkowania.

Melatonina jest produkowana, gdy światło wpada do oczu, a to sprawia, że szyszynka jest aktywowana do działania antyrakowego.

A to pozwala w rezultacie na wzrost produkcji estrogenu, zwłaszcza u kobiet, który jest odpowiedzialny za pojawienie się raka piersi.

U ponad 60% badanych Amerykanek zaobserwowano zwapnienie szyszynki po 50-tym roku życia.

Miało to głownie związek z dietą bogatą w cholesterol i ciężkostrawnym pożywieniem, jak również z odkładaniem produktów odpadowych w organizmie, które nie zostają właściwie usunięte.

Na szczęście następnym razem gdy spojrzysz na słońce, przypomnisz sobie o tej zależności od promieni słońca. Każdy kto chce cieszyć się pełnym zdrowiem psychicznym jak i fizycznym, powinien na stałe włączyć słońce do swojej naturalnej diety dla zdrowia.

Karoten

Karoten jest szczególnie znany ze swych właściwości zapobiegających poparzeniom słonecznym. Jest w tej mierze nawet bardziej skuteczny od witaminy E.

On nie tylko zapobiega oparzeniom, ale również opóźnia pojawienie się raka skóry, które niosą ze sobą promienie ultrafioletowe.

Karoten spowalnia również przebieg raka skóry.

Wielu ludzi, którzy uskarżali się na łatwość nabywania poparzeń słonecznych, zauważyło, że po przejściu na dietę bogatą w karoten i witaminę E, mogą spędzać o wiele więcej czasu w bezpośrednim słońcu bez ryzyka oparzeń.

Skąd się bierze karoten w naszej diecie? Przeważnie z pożywienia, które ma kolor pomarańczowy lub jaskrawo żółty, tak jak marchew, żółte i pomarańczowe melony, żółtych kabaczków, moreli, kukurydzy, brzoskwiń i dyń.

W karoten bogate są również zielone warzywa liściaste i algi, jak spirulina i niebiesko zielone algi.

Innym powszechnie pomijanym źródłem karotenu jest propolis, który oprócz innych wartościowych składników ma karoten, ocenia się, że ma 20 razy więcej karotenu od marchewki.

Raki skóry innego rodzaju niż te spowodowane przez ultrafiolet, są właściwie w ogromnej części zahamowane dzięki użyciu karotenu.

Również mięsaki i inne rodzaje raka maja związek z ilością karotenu w diecie.

Fakt, że u ponad 50% pacjentów cierpiących na raka stwierdzono anormalnie niski poziom witaminy A i karotenu, potwierdza, że większe ilości karotenu i witaminy A w diecie mogą chronić przed rozwinięciem się raka.

Bardzo interesująca substancja, którą znaleziono w prawie wszystkich komórkach, w tym w limfocytach, to cyklo adenozyna monofosfranowa.

W kręgach medycznych mówi się o niej krócej jako o cyklo AMP czy CAMP.

Jeśli w limfocytach występuje duża ilość CAMP, nie są one w stanie prawidło funkcjonować ani zwalczać komórek rakowych.

CAMP może również upośledzać inne funkcje układu odpornościowego.

Ilość tej substancji zwiększa się w organizmie pod wpływem stresu jak i spożywania kawy, herbaty i czekolady.

Związki zawarte w tych pokarmach blokują proces naturalnej eliminacji CAMP z organizmu.

Dlatego mądrze jest wyeliminować te produkty z naszej diety, gdy chcemy zwiększyć ilość słońca, tak aby uniknąć zagrożenia rakiem.

W wielu przypadkach słońce raczej spowalnia raka, niż go powoduje.

Wykazano, że całkowita ilość zgonów spowodowanych rakiem spadła w różnych stanach USA i kanadyjskich prowincjach wraz z ilością słońca i długością wystawienia skóry na jego działanie.

Słońce i sterylizacja

Era współczesnej fototerapii rozpoczęła się wraz z odkryciem, że bakterie fotogeniczne można zniszczyć za pomocą słońca.

Dr. Neils Flasen z sukcesem stosował słońce w leczeniu gruźlicy skóry, za co uhonorowano go Nagrodą Nobla w 1903.

Ilość wiązki elektromagnetycznej, która ma najskuteczniejsze działanie antybakteryjne to ultrafiolet.

W rzeczywistości większość form bakterii szkodliwych dla naszego zdrowia ginie w słońcu i ultrafiolecie.

Wąglik oraz coccobacillus, streptococcus, gruźlica, cholera, staphylococcus, bakterie okrężnicy, czerwonka, wszystkie one giną po różnym czasie wystawienia na działanie słońca.

Od początku 20 wieku do lat 30-tych, można zauważyć ciągły wzrost wykorzystania ultrafioletu i opalania jako najbardziej efektywnej terapii wielu chorób.

Wraz z odkryciem penicyliny w 1938, rozpoczęła się era antybiotyków i innych terapii antybakteryjnych.

W dużej mierze rozwój terapii antybiotykowej odsunął terapię słoneczną w zapomnienie.

Na szczęście wielu badaczy przechowało informacje o jej dobroczynnym działaniu i pomimo nikłego użycia, istnieje wiele dowodów na jej skuteczność.

Mimo wszechogarniającego użycia antybiotyków i leków niszczących bakterie, słońce nadal pozostało wiarygodnym środkiem terapeutycznym.

W wyniku działania słońca i ultrafioletu ginie większość grzybów i zatrzymane zostają infekcje grzybowe.

Problem związany z użyciem leków i antybiotyków do walki z infekcjami i mikrobami, wynika ze zdolności tych organizmów do uodporniania się na leki, co zawsze powoduje alarm w środowiskach medycznych.

Dr.Stanley Falkow, Professor mikrobiologii i genetyki na Uniwersytecie w Waszyngtonie stwierdził, że: ?Wszystkie dostępne obecnie dane wskazują, że prawdopodobnie w następnej dekadzie staniemy się świadkami poważnego kryzysu terapii antybiotykowej wobec wszystkich grup patogenów ważnych z medycznego punktu widzenia.?

Nauka o biorytmach rozwija się równocześnie z astrofizyką, ale jest ona prawie wyłącznie oparta na aktywności słońca bez związku z innymi czynnikami.

Jest to bodziec by zbadać potencjał tych rytmów, by zrozumieć wpływ słońca i jego cykli na życie komórek naszego organizmu, a przez to, na naszą fotobiologiczną naturę istot, które zleżą od światła, które asymilujemy ze słońca, jedzeni, które jemy i powietrza, którym oddychamy.

Źródło: http://www.sungazing.com/science.html

 


Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 16:15