header
ULUBIONY POMIDOR ? SKANDALICZNY OWOC PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
sobota, 17 grudnia 2011 12:12

 

ULUBIONY POMIDOR - SKANDALICZNY OWOC

Tlumaczenie Ania Nowak

Niektórzy uważają, że Ewa nie podała Adamowi jabłka, tylko właśnie pomidor. Zostali wygnani z raju na najdalsze krańce świata z dala od pierwszych ośrodków ludzkości, jednak poza Amerykę Południową, co nie jest powszechnie znane. (info)

Niewinne pomidory.

Mogę sobie wyobrazić (jedzenie) życie bez pewnych składników. Ale próba gotowania bez pomidorów w jakiejkolwiek formie, byłaby dla mnie dość kłopotliwa. Pomidor wydobywa smak duszonego czy pieczonego mięsa, dodawany w różnych ilościach ożywia zupę, bez pomidora po prostu nie można się obyć. Zwłaszcza dla mnie, ponieważ szczerze kocham kuchnię Śródziemnomorską, która stawia właśnie na pomidory.

Ciężko sobie wyobrazić bez pomidorów Włoskie jedzenie, czy Meksykańskie jedzenie bez salsy ? cudownego wynalazku Azteków. Pomidor uważano najpierw za czysto dekoracyjny, potem z wahaniem wykorzystano go do celów kulinarnych, a później Kościół Katolicki zabronił go jako ?diabelskiego owocu?, grzesznej przyjemności. Jego kuszący, pełen żądz kolor, zmysłowy, słodkawy miąższ tryskający sokiem ? to było zbyt wiele dla ojców kościoła, którzy określili go skandalicznym. Niektórzy uważają, że Ewa nie podała Adamowi jabłka, tylko właśnie pomidor. Zostali wygnani z raju na najdalsze krańce świata z dala od pierwszych ośrodków ludzkości.

Inni twierdzą jednak, że mimo pokusy zakazanego owocu, raj utracony mógł być tylko w Ameryce Południowej. Tak, to na pewno wstrząsnęło fundamentami Katolicyzmu. Co gorsze, uznawano go za symbol określający istotę kobiecości ? ponętną, urzekającą i zagrażającą męskiej dominacji. Co gorsze, roślina jest hermafrodytą, może sama się zapylić. Pomidor umykał ogólnej uwadze przez prawie 150 lat, ale zaczął się pojawiać w starych książkach kucharskich w większości hiszpańskich czy włoskich, jako przybranie, czy dekoracyjne puree.

Dzięki biedzie Neapolitańczyków, którzy mniej troszczyli się o religijne nonsensy niż o wypełnienie burczących z głody żołądków, pomidor zaczął być stopniowo coraz popularniejszy nad Morzem Śródziemnym. W końcu Hiszpanie na dobre wprowadzili go do swej kuchni i nie zwariowali od tego, nie padli trupem, ani nie potracili wszystkich zębów.

Ale o co tak właściwie chodzi?
Pomidor jest z rodziny psiankowatych i wcale nie jest warzywem, ale owocem z rodzaju latorośli pochodzących z Ameryki Południowej. Aztekowie nazywali go xitomatl, słowo określające ogólnie owoce jagodowe. Później rozpowszechnił się dalej na północ w Ameryce Środkowej, jej mieszkańcy nazywali go Tomati, aż do Jukatanu, gdzie natknęli się na niego przybysze z Europy. Stąd (późniejszego Meksyku) Hiszpańscy konkwistadorzy przywieźli go do Hiszpanii, gdzie uznano go za niejadalny i trujący podobnie do innych roślin psiankowatych jak mandragora, ziemniak, czy bakłażan.

Byli jednak tacy, którzy wierzyli, że ten kuszący, czerwony owoc miał właściwości afrodyzjaku ? tak jak Francuzi, którzy nazwali go pomme d'amour czyli jabłko miłości, chociaż może to pochodzić od hiszpańskiego pome dei moro czyli jabłka Maurów. Napoleon był w 16 wieku nadal własnością hiszpańską i to właśnie stamtąd rozpowszechnił się we Włoszech, gdzie nazwano go pomodoro czyli złote jabłko, co odnosiło się do najwcześniejszych odmian, które były w większości żółte, czy pomarańczowe. A tak na marginesie, Hiszpanie przywieźli z Nowego Świata wiele innych produktów, takich jak czekolada, tytoń, ziemniaki oraz kukurydzę.

Wiele lat później dwóch duchownych przywiozło do Włoch czerwone pomidory z Ameryki. Na początku 18 wieku w Ameryce pewien lekarz pochodzenia żydowsko-portugalskiego próbował bez sukcesu przekonać, że pomidor to drzewo wiecznego życia z rajskiego ogrodu, i jedzony w wystarczających ilościach ma zapewnić nieśmiertelność.

Amerykanie i Europejczycy pozostali sceptyczni wobec nowego owocu aż do początków 19 wieku, kiedy to zyskał na popularności w Anglii i Ameryce. W 1820 roku w New Jersey Robert Johnson oświadczył, że rozwieje wątpliwości wobec pomidorów i publicznie je zje. Ku zaskoczeniu tłumów przeżył mimo, że wiele dam zemdlało. (Może chodziło o tryskający szkarłatny sok i nasiona?) Czy mógł założyć pierwszą fabrykę puszkowanych pomidorów? Nikt nie wie.

W 1883 Kongres Amerykański podniósł o 10% podatek na wszystkie warzywa importowane i zadecydował o przeklasyfikowaniu pomidora jako warzywa, mimo sprzeciwu botaników, którzy twierdzili, że tak naprawdę to jagoda. Od tamtej pory klasyfikuje się go jako warzywo.

Zważywszy, że ludzkość korzysta z pomidorów od czasów pre-kolumbijskich (około 900 roku przed naszą erą) w Mesoameryce, potrwało to tylko kilka stuleci by stały się ogólnie uznawane na całym świecie od momentu, kiedy hiszpańscy konkwistadorzy natknęli się na nie po raz pierwszy w 15 wieku. Od Ameryki Południowej po południową Europę, i dalej na północ do Anglii, i z powrotem do USA, pomidor świecił triumfy aż po północną Afrykę. Jego wpływy sięgnęły nawet dalej do Turcji, Iranu, Indii, Azji, a nawet w przestrzeń kosmiczną, gdy w 2000 Chińczycy wyhodowali nowy gatunek pomidora z nasion wyniesionych przez satelitę.

A więc co jest dziś takiego skandalicznego w pomidorach?

Może fakt, że mogłoby ich zabraknąc.

*Ciekawe źródła:

People's Daily - http://fpeng.peopledaily.com.cn/200004/07/eng20000407_38513.html


Poprawiony: piątek, 23 grudnia 2011 16:07