header
PDF Drukuj E-mail

 

Jak gotowanie pozbawia jedzenie jego "super mocy"?

Źródło: Rawforlife.co.uk

Tłumaczenie: Karolina Kłosek

 

 

Wszystkie produkty roślinne to "superżywność"

Wydawałoby się, że co tydzień słyszymy o jakiejś nowej "superżywności" [wyselekcjonowane produkty o najwyższej zawartości substancji odżywczych, dzięki czemu szybko uzupełniają niedobory i przywracają ciało do normy- dop.tłum]. Mogą to być jagody goji, spirulina albo surowe kakao. Problem tkwi w tym, że wiele z tych egzotycznych produktów, choć smacznych, odżywczych i intrygujących, jest drogich i niemożliwych do dostania lokalnie.

Ja wierzę, że dużo więcej przyziemnych produktów roślinnych, które mogą być jedzone przez ludzi, to "superżywność". Weźmy jakikolwiek owoc lub warzywo, zasponsorujmy uniwersyteckie badania aby analizować i poznać jego wpływ na zdrowie (tak było z rukwią, brokułami i borówkami) i proszę, mamy nową superżywność! Dzieje się tak, ponieważ rośliny przeznaczone do bycia spożywanymi przez człowieka są pełne cennych substancji mających na celu odżywianie i chronienie nas od chorób. A my możemy zdobywać tą superżywność lokalnie, nawet hodując wśród ?zielska? w swoim ogródku. Naprawdę myślicie, że poznano wszystkie niezwykłe rzeczy, zawarte w naszym jedzeniu?

Jednak w międzyczasie, podczas gotowania radośnie niszczymy nie tylko substancje znane naukowcom, ale także te niezbędne, których odkrycie zajęło im tysiące lat?

Gotowanie uszkadza i niszczy cenne surowe składniki potrzebne naszym ciałom

Gotowanie niszczy i uszkadza aminokwasy, których nasze ciała potrzebują do budowy białek. Niszczy i uszkadza przeciwutleniacze, które chronią nas przed rakiem. Uszkadza, niszczy (lub czyni je go gorzej przyswajalnymi) witaminy i minerały. Witaminy w naszym jedzeniu potrzebują innych substancji, aby działać. Nasza ciała potrzebują ich, aby właściwie działać. Jeżeli ich nie otrzymują, lub otrzymują je w złych proporcjach, funkcjonują gorzej. Potem, albo dramatycznie w młodym wieku (np. atak serca) albo stopniowo, później, po latach zmagania się z ?mniejszymi dolegliwościami?, zaczynają niedomagać.

Oczywiście, często słyszymy o ludziach, którzy dożyli 100 lat na diecie złożonej z pełnych angielskich śniadań, whisky i fajek. Uważam, że ci ludzie żyją, aby testować naszą inteligencję- będziemy kopiować wyjątek od reguły, czy miliony innych, nim nie będące? Dzięki szkodzeniu i niszczeniu cennych rzeczy potrzebnych naszym ciałom, gotowanie przyczynia się to mniejszych i większych chorób oraz przedwczesnej śmierci. Pozbawia nas nawet substancji potrzebnych do wyprodukowania serotoniny, zwanej ?hormonem szczęścia?- wpędza nas w depresję! Jesteśmy istotami biochemicznymi! Jedzenie trafiające do naszych ust wpływ na wszystkie aspekty naszej fizjologii i psychiki!

Gotowanie = podgrzewanie do temperatury wyższej niż w upalny dzień

Badania wykazały, że ok. 45 stopni Celsjusza to temperatura, w której większość substancji w naszym jedzeniu zaczyna ulegać uszkodzeniu lub niwelacji. Mówiąc prościej, jest to temperatura odczuwana w pełnym słońcu w bardzo gorący dzień (cóż, zależy, gdzie się mieszka).

Witarianie [odłam wegan, nie dopuszczający obróbki termicznej produktów w temperaturze wyższej niż 40 stopni- dop. tłum.] starają się utrzymać żywność w temperaturze zbliżonej do temperatury ciała, między 35 a 40 stopni.

Oto, co gotowanie robi z niektórymi cennymi substancjami w naszym jedzeniu:

Uszkadza aminokwasy

Nasze ciała potrzebują aminokwasów do produkcji białek. Gorąco zmienia ich wewnętrzną strukturę- czyli struktura molekularna zostaje zmieniona, czyniąc je bezużytecznymi lub mniej użytecznymi, co skutkuje tworzeniem się mutagenów. Jak na ironię, ludzie, którzy myślą, że jedzą mięso "dla białka", niszczą aminokwasy podczas gotowania!

Niszczy lub uszkadza witaminy

Wiele osób wierzy, że gotowanie niszczy wiele witamin. W rzeczywistości, niszczy 97% witamin B oraz witaminę C. Dobrze, więc nie gotujecie warzyw? to może na parze? Albo pieczecie? Spójrzcie: badania Arthura M. Bakera (systemy NHE Self-Health Care i książka "Awakening Our Self Healing Body") mówią nam, że kiedy jedzenie jest gotowane w temperaturze powyżej 47 stopni przez 3 minuty lub dłużej, 30-50% witamin ulega zniszczeniu, a większość traci zdolność do prawidłowego funkcjonowania w temperaturze powyżej 55 stopni.

Przykładowo:

Witamina B1 (tiamina) Według wyliczeń, z pieczonych ciasteczek znika 91% witaminy B1. Zabija ją pieczenie, duszenie i smażenie.

Witamina B2 Niszczona przy pieczeniu z sodą lub proszkiem do pieczenia

Witamina B6 Niszczona przez smażenie.

A czy wiedzieliście, że, na przykład, kiedy jemy zboża, z których wygotowały się witaminy B, nasz organizm musi sięgać do rezerw witaminy B, że je strawić? Dlatego, jedząc gotowane potrawy, nie tylko niszczymy witaminy w jedzeniu, ale też uszczuplamy ich zapasy w organizmie!

Powoduje utratę minerałów i sprawia, że są gorzej przyswajalne

Chociaż minerały są mniej podatne na uszkodzenia niż witaminy, znaczące utraty magnezu, selenu i innych minerałów mogą wystąpić w wyniku gotowania. Minerały są niszczone przez gotowanie wody i soków. Poza tym ciepło powoduje sprawia, że minerały są gorzej przyswajane przez ciało.

Niszczy przeciwutleniacze

Przeciwutleniacze to substancje zwalczające ?wolne rodniki?, które powodują raka. Wiele przeciwutleniaczy po podgrzaniu traci swoje "rakobójcze" właściwości. Na przykład 90% przeciwutleniaczy w brokułach jest niszczonych podczas podgrzewania w mikrofalówce.

Gotowanie wyzwala toksyny

Toksyna to coś, co, jeśli zostanie spożyte, może zagrozić życiu lub wywołać uszczerbek na zdrowiu.

Czy gotowane jedzenie to trucizna? Kiedy często żartowało się z witarian za takie stwierdzenie. Chociaż nie padniemy trupem zaraz po jedzeniu, gotowane jedzenie i jego produkty uboczne szkodzą naszemu zdrowiu, przyczyniając się do wielu chorób i przedwczesnej śmierci. Dlatego, gotowane jedzenie ogólnie może być określane jako trucizna, choć działająca powoli.

Powyżej zostały już omówione sposoby, na jakie gotowane jedzenie może szkodzić naszemu zdrowiu. Oto kolejny: kiedy struktury molekularne żywności zostają zaburzone przez ciepło, tworzą się ?wolne rodniki? (czyli ?zdeformowane? molekuły). Kiedy molekuły witamin zostają zniekształcone przez ciepło, uwalnia się węgiel. Przyjmuje on nieorganiczną formę przypominającą popiół, toksyczny dla ciała.

Arthur M. Baker wyjaśnia, w jaki sposób tłuszcze stają się rakotwórcze poprzez podgrzewanie jedzenia do temperatury powyżej 47 stopni przez dłużej niż 3 minuty: gorąco przekształca tłuszcze, które wczepiają się w ścianki komórek, zakłócając ich oddychanie (co może prowadzić do raka i chorób serca).

Baker wyjaśnia także, że gdy aminokwasy są podgrzane, ?zakrzepłe molekuły białek mają tendencję do gnicia, podczas gdy bakterie żywią się martwą tkanką. Enzymatyczne produkty uboczne bakterii są rakotwórcze?.

Kiedy tłuszcze (twarde i miękkie) są podgrzewane do wysokich temperatur, kwasy tłuszczowe przekształcają się w kwasy trans [rodzaj tłuszczów nienasyconych- dop. tłum.]. Nawet tłuszcze nienasycone zaczynają się zachowywać jak nasycone, podnosząc poziom cholesterolu. Bardzo wysokie temperatury (jak przy smażeniu w głębokim tłuszczu) powodują wydzielanie się rakotwórczych węglowodanów. A jeżeli olej jest ponownie podgrzewany, z tłuszczy mogą się rozwinąć rakotwórcze akroleina i benzopiren.

Najnowsze obawy dotyczące bezpieczeństwa gotowanych potraw

(Daily Telegraph, 3.12.07)

Naukowcy od wielu lat wiedzą o akrylamidach- rakotwórczych substancjach wydzielających się podczas gotowania. Wyniki niedawnych badań przedostały się do mediów i zdominowały nagłówki prasowe krajowych gazet w 2007 roku. ?The Daily Telegraph? ogłosił, że akrylamidy, powstające przy smażeniu, pieczeniu lub grillowaniu, mogą podwójnie zwiększyć ryzyko raka jajników i macicy u kobiet. Cytowany jest rzecznik prasowy Food Standards Agency [brytyjski odpowiednik Sanepidu- dop. tłum.], twierdzący, że całkowite uniknięcie ich jest niemożliwe, ?ponieważ akrylamidy naturalnie tworzą się w różnych gotowanych produktach i nie istnieje zdrowa, zbalansowana dieta, pozwalająca ich uniknąć?.

Czyżby?

To smutne, choć jednocześnie dość zabawne, kiedy słyszy się naukowców, zachwalających zalety gotowania. Richard Wrangham z Uniwersytetu Harvarda, przemawiając do American Association for the Advancement of Science [międzynarodowa organizacja non-profit zajmująca się szeroko pojętym rozwojem nauki- dop. tłum] (ogłoszone w ?The Economist? w lutym 2009) określił witarian jako ?tłuszczystów? i stwierdził, że ?bez gotowania, ludzki mózg (pochłaniające 25-30% energii ciała) nie może funkcjonować?. (W momencie pisania tego, mój wytrzymuje od 3 lat, więc pewnie niedługo wysiądzie.)

Gotowane jedzenie nas odwadnia

Macie już dość słuchania, że codziennie trzeba wypić 8 szklanek wody? Czy ktokolwiek w ogóle tak robi? Cóż, jeżeli macie w diecie gotowane jedzenie, musicie tak robić, ponieważ gotowane jedzenie traci 80% zawartej wody. Odwodnienie jest powiązane z większością chorób (książka doktora Batmanghelidja "Your Body`s Many Cries for Water" ). Dlatego jeżeli macie pod ręką jabłko, zjedzcie je, i pomyślcie, ile wody właśnie sobie dostarczacie?

Długo można dyskutować o zaletach wody butelkowanej, jonizowanej, destylowanej itd. Jednak ta najlepsza dla naszego ciała znajduje się w surowych produktach (ich korzenie odfiltrowują nieczystości wraz ze wzrostem)

Kiedy przyjmujemy niezbilansowane białka, tłuszcze i węglowodany (o zmienionej strukturze), ponieważ witaminy, minerały i przeciwutleniacze zostały uszkodzone lub zniszczone przez gotowanie, kiedy otrzymujemy składniki odżywcze w ilościach innych niż te, jakie te produkty powinny dostarczać, nasze ciała ponoszą tego konsekwencje.

Kiedy cenne substancje w naszym jedzeniu (?surowe materiały? dla naszych ciał) które są tam, aby nas odżywiać i chronić, są niszczone i uszkadzane, cierpimy na schorzenia i choroby.

Jeżeli ktoś lub coś chciałoby spowodować przedwczesną śmierć tylu ludzi, ilu się da, a po drodze przysporzyć możliwie dużo cierpienia, cóż mogłoby być lepsze niż ukrycie czegoś tak zabójczego w formie tak łatwo mamiącej zmysły, nie tylko akceptowalnej, ale wręcz wymaganej w wielu społeczeństwach, czegoś, czego ludzie uczą siebie nawzajem od najmłodszych lat?

 

Jeżeli chcesz żyć, zamiast "egzystować", jedz tak jak natura chciała:

 

pięknie, pysznie, czysto, NA SUROWO!