header
PDF Drukuj E-mail

 

Życie na surowo!

Źrodło: rawforlife.co.uk

Tłumaczenie: Katarzyna Burak

Nie chcemy umierać już jako osiemdziesięciolatkowie!

Wszyscy znamy biblijne opisy ludzi dożywających stu lat z okładem. Wmawiamy sobie, że to zmyślone bujdy. Spoglądamy przy tym pobłażliwie na autorów ? może mieli omamy, a może po prostu nie potrafili liczyć. A co jeśli to oni mieli rację? Których z naszych dzisiejszych zwyczajów unikali ci patriarchowie? A pamiętacie jakąkolwiek wzmiankę o Matuzalemie smażącym warzywa? Niezależnie od zaufania wiarygodności dawnych źródeł, zależność długowieczności od sposobu odżywiania jest powszechnie uznana przez środowiska naukowe.

Mówi się, że na coś trzeba umrzeć. Może lepiej umrzeć po prostu ze starości - więdnąc jak roślina, by w końcu bezboleśnie i ze spokojem odejść, niż wegetować jako ofiara niewyobrażalnego bólu, bez świadomości, skazana na żywienie przez sondę karmiona lekami o milionie skutków ubocznych, aż do "nieuniknionego momentu" ostatecznej porażki z nowotworem, czy śmiertelnym zawałem.

Ludzie mówią, że nie chcą dożywać 120 roku życia. A to tylko dlatego, że starość jest dla nich synonimem wyboru między wózkiem a ?balkonikiem?. A co jeśli byliby postawieni przed wyborem między dożyciem wieku 80 lat w dobrym zdrowiu, a dożyciem w dobrym zdrowiu 120 i więcej lat? Bo taki wybór istnieje i ty też stoisz przed takim wyborem.

Gotowanie skraca życie

Nie używam pojęcia życia w rozumieniu grypy, przeziębień, bólów brzucha, zespołu jelita nadwrażliwego, dermatoz, migren, alergii, cukrzycy, nadciśnienia, reumatyzmu i wszystkich innych "nieodłącznych towarzyszy" starości uznawanych za normalne u ludzi w pewnym wieku. Ja mam na myśli życie.

Prawo

Gdy "chorujesz", twoje cudowne ciało ? oprzyrządowanie duszy ? oznajmia ci, ze łamiesz prawa natury, które funkcjonują w otaczającym cię świecie roślin i zwierząt. Na wolności zwierzęta jedzą surowe, odpowiednie dla siebie produkty, i co do zasady do końca długiego życia pozostają w dobrej kondycji. Jak często oglądasz wiewiórkę, która utyka, bo już nie może się ruszać tak jak kiedyś, sapie i kaszle...nigdy! Tylko zwierzęta które my karmimy cierpią w taki sposób!! W przeciwieństwie do zwierząt, ludzie mają wolność wyboru. Kiedy łamiemy prawo (lub usiłujemy naginać je do naszych zachcianek i do naszego lenistwa), ceną za to jest ból, cierpienie i przedwczesna śmierć naszych ciał.

Niełatwo podróżować nieprzetartym szlakiem

Świat powszechnie ubóstwia idola gotowanej żywności, a kto go kwestionuje nie ma łatwego życia. Zewsząd czujemy presję, by pozostać przy diecie opartej na żywności poddanej obróbce termicznej. Zaprogramowaliśmy w sobie zależność między gotowaniem a miłością, troską, pielęgnacją, od czasu pierwszych posiłków przygotowywanych nam w dzieciństwie przez rodziców i dziadków. Sytuacje związane z jedzeniem pojawiają się w wielu miłych wspomnieniach wspólnych chwil z partnerem, dziećmi, w domu, na wakacjach...nie chcielibyśmy narażać na szwank naszych więzi, czy być ciężarem dla rodzin, a więc nie można powiedzieć, by przejście na surową dietę było rzeczą łatwą. Niemniej jednak wierzę, że jeśli zdecydujecie się zadbać w pierwszej kolejności o siebie, czyli posprzątać własne podwórko zanim zaczniecie naprawiać życie innym, znajdziecie w sobie wiele siły, która z czasem da wam potencjał do pomagania bliskim, dając im równocześnie naoczny dowód dobroczynnego działania surowej diety.

Czas na dobrą nowinę...

Jeśli zrezygnujesz z obróbki termicznej,

Nieważne, czy macie 20, 40, 60 czy 80 lat, to NIGDY nie jest za późno, by naprawić szkody jakie wyrządziliście waszym ciałom, a które najprawdopodobniej przyczyniły się do pomniejszych niedomagań, czy poważnych schorzeń, na jakie uskarżacie się obecnie.

Kiedy tylko odejdziecie od destrukcji i rozkładu pokarmów, jakie zostały nam dane i zaczniecie je spożywać w nienaruszonej, ożywionej, pełnej formie, odżywcze i bezpieczne, dostarczycie tej swojej przetwórni chemicznej optymalne surowce, ciało zacznie się uzdrawiać, regenerować, odmładzać.

Krok po kroku wasz e organizmy oczyszczą się całkowicie. Zasięg i tempo przebiegu tego procesu zależy w dużej mierze od tego, jaki procent twojej diety stanowią produkty nieprzetworzone, jakiego rodzaju działania ?detoksykacyjne? podejmiesz, no i na ile wyeliminujesz toksyny i z innych aspektów twojego życia.

Możesz zacząć podróż w stronę surowej diety od razu od diety bogatej w produkty nieprzetworzone, co da najbardziej widoczny efekt (niektórzy jednak miewają objawy "odstawienia" jako skutek uboczny odtrucia organizmu!)

ALBO

możesz ruszyć w tę podróż ostrożnie, po prostu stopniowo zwiększając zawartość surowych pokarmów w diecie.

Jedz to, co zostało dla nas stworzone. Żyj tak długo, jak tylko pozwala ludzki organizm. Bądź tym, czym możesz być naprawdę.

Dlaczego surowa dieta?

Gotowanie na wszelkie sposoby niszczy naszą żywność;
niszczy enzymy, uszkadza aminokwasy, których nasze ciała potrzebują do syntezy białek; uszkadza i eliminuje wiele witamin i minerałów; eliminuje przeciwutleniacze i powoduje powstawanie substancji rakotwórczych.
Gotowanie pozbawia żywność dobroczynnej mocy.

Jedząc surową żywność pełną cudownych substancji, które zostały stworzone by nas leczyć, odżywiać i chronić, w stanie nienaruszonym, jesteśmy mniej niż przeciętnie narażeni na mniejsze i większe dolegliwości, które w naszych społeczeństwach stanowią codzienność.

Niektórzy chcą być po prostu "normalni"

Ale dlaczego? "Normalność" to:

Kaszel, przeziębienie, grypa
Astma, katar sienny, egzema
Alergie pokarmowe
Zespół jelita wrażliwego
Niestrawność
Bóle głowy
Nadciśnienie
Cukrzyca
Rak
Choroby serca
Udary
Choroba Parkinsona
(No i długo można jeszcze wymieniać...)

Po 48 latach spędzonych na tym padole (wiem, wolno mi idzie?!), dowiedziałem się co gotowanie robi z bezcennymi surowcami mającymi w założeniu zasilać, budować i ochraniać nasze ciała. Zawsze interesowałem się dietetyką, ale kiedy jako czterdziestoośmiolatek dowiedziałem się o wpływie diety na zachorowalność na różne choroby, zapaliła mi się alarmowa lampka...

i postanowiłem...

Przestać być "normalny"!

Co dzieje się z ludźmi przechodzącymi na surową dietę?

Arthur M Baker opisuje związane z tym zmiany w zakresie zdrowia:

  1. Poprawa jakości spożywanych pokarmów. Organizm przestanie domagać się większych porcji jedzenia mimo pełnego żołądka.

    (większość ludzi z nadwagą, a nawet ci, którzy chcą zrzucić zaledwie kilka kilogramów, szybko chudnie na surowej diecie)

  2. Ciało przestaje marnować energie na oczyszczanie się z toksyn, lub, co gorsze, upychanie ich w ciele w komórkach tłuszczowych, cystach, ropniach, czyrakach, guzach, nowotworach, czy w formie przerostów tkanek?

  3. Żywność bogata w błonnik i wodę ukróci zatory w jelitach, komórkach i systemie krążenia. Zaparcia miną, a przepływ krwi do komórek poprawi się (krew łatwiej dostarczy składniki odżywcze i tlen do komórek).

Osoby, które przeszły na dietę surową odnotowały następujące efekty pozytywne:

  • Utrzymanie optymalnej wagi ciała

  • Zwiększenie poziomu energii

  • Poprawa pamięci i koncentracji

  • Lepsza jakość snu

  • Odmłodzenie

  • Odwrócenie oznak starzenia

  • Wzmocnienie odporności

  • Błysk w oku! Precz z worami pod oczami!

  • Czystsza i gładsza skóra

  • Lśniące włosy

  • Mniej kaszlu i przeziębień

  • Koniec problemów z nadmiarem wydzieliny w płucach i nosie

  • Koniec z alergiami, astmą, egzemą

  • Koniec z bólami głowy

  • Koniec z zaparciami

  • Koniec z nadwrażliwością jelit

  • Precz z niestrawnością; ze zgagą, itp.

  • Brak alergii pokarmowych

  • Koniec z bólem menstruacyjnym

  • Remisja poważnych schorzeń

  • Rozwój duchowy

  • Poczucie motywacji do rozwoju i wykorzystania własnego potencjału