header
Norwid PDF Drukuj E-mail
Wpisał surawka   
piątek, 16 grudnia 2011 20:09

"Moja piosnka I"

 

POL.- I'II speak to him again

What do you read, my lord?...

HAM. - Words, words, words!

Shakespeare

Źle, źle zawsze i wszędzie,

Ta nić czarna się przędzie:

Ona za mną, przede mną i przy mnie,

Ona w każdym oddechu,

Ona w każdym uśmiechu,

Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie...

*

Nie rozerwę, bo silna,

Może święta, choć mylna,

Może nie chcę rozerwać tej wstążki;

Ale wszędzie - oj wszędzie --

Gdzie ja będę, ta będzie:

Tu - w otwarte zakłada się książki,

Tam u kwiatów zawiązką,

Owdzie stoczy się wąsko,

By jesienne na łąkach przędziwo,

I rozmdleje stopniowo,

By ujednić na nowo,

I na nowo się zrośnie w ogniwo.

*

Lecz, nie kwiląc jak dziecię,

Raz wywalczę się przecie.

Niech mi puchar podadzą i wieniec!...

I włożyłem na czoło,

I wypiłem, a wkoło

Jeden mówi drugiemu: "Szaleniec!!"

*

Więc do serca o radę

Dłoń poniosłem i kładę,

Alić nagle zastygnie prawica:

Głośno śmieli się oni,

Jam pozostał bez dłoni,

Dłoń mi czarna obwiła pętlica.

*

Źle, źle zawsze i wszędzie,

Ta nić czarna się przędzie:

Ona za mną, przede mną i przy mnie,

Ona w każdym oddechu,

Ona w każdym uśmiechu,

Ona we łzie, w modlitwie i w hymnie.

*

Lecz, nie kwiląc jak dziecię,

Raz wywalczę się przecie;

Złotostruna, nie opuść mię, lutni!

Czarnoleskiej ja rzeczy

Chcę - ta serce uleczy!

I zagrałem...

...i jeszcze mi smutniej.

Pisałem we Florencji 1844 r.

"Pielgrzym"

1

Nad stanami jest i s t a n ó w - s t a n,

Jako wieża nad płaskie domy

Stercząca, w chmury...

2

Wy myślicie, że i ja nie Pan,

Dlatego że dom mój ruchomy

Z wielbłądziej skóry...

3

Przecież ja - aż w nieba łonie trwam,

Gdy ono duszę mą porywa,

Jak piramidę!

4

Przecież i ja - z i e m i t y l e m a m,

I l e j e j s t o p a m a p o k r y w a,

D o p o k ą d i d ę !...

"Daj mi wstążkę błękitną..."

 

Daj mi wstążkę błękitną - oddam Ci ją

Bez opóźnienia...

Albo daj mi cień twój z giętką twą szyją -

- Nie ! nie chcę cienia.

* *

Cień zmieni się, gdy ku mnie skiniesz ręką,

Bo on nie kłamie !

Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko,

Usuwam ramię...

* * *

Bywałem ja od Boga nagrodzonym

Rzeczą mniej wielką:

Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,

Deszczu kropelką...

"Trzy strofki"

Nie bluźń, żem zranił Cię lub jeszcze ranię,

Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy;

I pochowałem łzy me, w Oceanie,

Na pereł więcéj...!

I nie myśl, jak Cię nauczyli w świecie

Świątecznych-uczuć świąteczni-czciciele,*

I nie mów, ziemskie iż są marne cele

Lecz żyj raz przecie...!

I myśl gdy nawet o mnie mówić zaczną

Że grób to tylko, co umarłe, chowa;

A mów... że gwiazda ma była rozpaczną,

I bywaj zdrowa...

"Na zgon poezji"

Ona umarła!... są-ż smutniejsze zgony?

I jak pogrzebać tę śliczną osobę?

Umarła ona na ciężką chorobę,

Która się zowie: pieniądz i bruliony.

Pamiętasz dobrze oną straszną dobę,

Gdy przed jej łożem stałem zamyślony,

Łzę mając wielką w oku, co szukało,

Czy to, co gaśnie, jest duch albo ciało?

Ona zaś (mówię: Poezja), swe ramię

Blade ku oknu niosąc, znak mi dała,

Bym światło przyćmił, bo uśmiechy kłamie,

Jakby jej w oczy wiosna urągała.

Nie wiem, czy ranę dostrzegłem, czy znamię,

Pod lewej piersi cieniem, gdy zadrżała?...

O, byłem smętny, jak odtąd nie bywam,

Gdy mam już cmentarz i na nim kwiat zrywam.

Umarła ona (Poezja), ta wielka

Niepojednanych dwóch sfer pośrednica,

Ocean chuci i rosy kropelka,

Ta monarchini i ta wyrobnica -

Zarazem wielce wyłączna i wszelka,

Ta błyskawica i ta gołębica...

Gdy ci, co grzebać mają za rzemiosło,

Idą już piaskiem zasypywać wzniosłą!

Odtąd w przestronnym milczenia kościele,

Po brukowaniu się przechodząc płaskiem,

Nie jej ja depcę grób... lecz po tych dziele

Stąpam, co cmentarz wyrównali piaskiem.

Aż się zamyślą myśli niszczyciele,

I grom zawołam, by uderzał z trzaskiem,

Wiedząc, iż ogień dla bez ognia ludzi,

Choćby w krzemieniach spał, w niebie się zbudzi

 


Poprawiony: piątek, 16 grudnia 2011 20:14