Recenzja książki ?Surowe Życie?

Recenzja książki "Surowe Życie" Paula Nisona

 

Tłumaczenie: Agata Zdrodowska-Zdrozdowska

Jak mogłeś sobie wyobrazić, przeczytałam więcej niż moją półkę książek o surowym odżywianiu przez ostatnie kilka lat, ale nigdy jeszcze żadna książka nie zostawiła mnie naprawdę nienasyconą, od czasu przeczytania ?Surowych dzieciaków? Cheryl Stoycoff i ?Słoneczna dieta uszczęśliwi twój organizm? Dawida Wolfe?a. Czy jesteś nowicjuszem w tym stylu życia czy średnio zaawansowanym czy tez ?starym wyjadaczem? książka ta z pewnością ma coś dla ciebie, jeśli nie wiele rzeczy!

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam pojęcie kryjące się za ?Surowym Życiem? byłam zaintrygowana. Zdecydowanie w książce użyte są analogie do boksu i wypracowywania twojej drogi życiowej do najwyższego tytułu surowego Mistrza poprzez pobicie różnych przeciwników takich jak ?Pan Nabiałowy?, ?Pan Zbożowy? i ostatecznie ?Pan od Żywności Gotowanej?. Wow! To nie dla tchórzy, więc mam nadzieję, że masz jasny umysł, by zacząć...

W przypadku wszystkich książek, które ukochałam, zawsze jestem przenikliwa i kładę nacisk na autora, więc miłym dla mnie zwrotem było spotkać autora, Paula Nisona, jeszcze zanim książka została napisana. Spotkaliśmy się ostatniej jesieni w Londynie, w momencie gdy wrócił on z wizyty w Nowym Jorku i przez rozmowę z nim i spędzeniu trochę czasu w jego towarzystwie, dowiedziałam się, że ten facet jest naprawdę chodzącym przykładem tego, co mówi. Wtedy nie mogłam się już doczekać jego książki. Niemal rok później szkic ?Surowego Życia? znalazł się w moich łapach uzbrojonych w rękawice bokserskie do recenzji i z zachwytem przyznaję, że książka była naprawdę warta tego, by na nią czekać.

Tak, to jedna z tych książek, które bardzo chciałabym mieć wtedy, gdy pierwszy raz ruszyłam w swą drogę. Mogłam ślęczeć nad nią godzinami i czytać, znowu i znowu ? jest tak wiele treści, która wzrasta razem z tobą, więc czytanie po raz drugi nie będzie już takie samo. Dlatego, książka ta ma honorowe miejsce w moim sercu i na półce i nie zbierze się na niej wiele kurzu, tak wielkie jest to dzieło.

To uczyniła dla mnie osobiście, aczkolwiek, droga ?Surowego Życia? traktuje cały przedmiot surowego jedzenia jednocześnie zabawnie i fascynująco. Pierwsze rozdziały są swobodnie przyozdobione zabawnymi rysunkowymi postaciami tych wszystkich złych nawyków do pobicia (gotowane tłuszcze, och! mój ekscytujący dodatek! Naprawdę wprowadza to książkę w życie).Ale nie jest to jedynie zabawa i gry ? nie przez długi czas ? dostarcza też wspaniałą drogę i sposoby na bardziej poważne strony tego zagadnienia i wciąga te wiele lat osobistych poszukiwań na całym tym ekscytującym polu.

Wspaniałe ?Surowe Życie? jest dziełem bardzo efektownym, liczącym 350 stron, zapewnia solidną lekturę, ale nigdy nie nudzi. Jest wiele powodów tego, ale co szczególnie uderza do umysłu to stopniowanie bogactwa treści od rozdziału do rozdziału, co trzyma czytelnika na koniuszkach palców od stóp. Jest też wiele świetnych cytatów i fragmentów utrzymujących uwagę i inspirujących.

Książka zaczyna się wstępem o 10 głównych przeciwnikach. Oczywiście, nie musisz z nimi walczyć, jeśli już pobiłeś niektórych (lub wszystkich)zanim przeczytałeś książkę, ale każdy jeden jest na pewno wart, żeby przeczytać o nim więcej, tak więc wiesz teraz dokładnie, kogo zdobyłeś i jasno widzisz, jak daleko zaszedłeś.

Następnie spotykasz swa całą ważna drużynę wsparcia. Jest to 10 wspieraczy, z których każdy jest równie ważny i czekają oni, by cię wspomóc, tacy jak ?Pan Język?, ?Pan

Silna Wola?, ?Pan Poszczący?. Pokochałam te część książki. Pomoże ona wielu ludziom.

Gdy raz już pobiłeś pierwszy zestaw przeciwników i stajesz się Mistrzem, oczywiście jesteś nim, ale co dzieje się potem? Cóż, zachowaj swój tytuł, nadal jedząc wyłącznie surową żywność, a w rozdziale 4 Paul daje rady i wskazówki ?Co możesz jeść i kiedy możesz to jeść?? W rozdziale tym jest podnoszonych wiele dziedzin związanych z jedzeniem surowej żywności i podkreślone, by pamiętać, że ważne jest nie tylko, co jemy, ale w jaki sposób jemy.

Jest też 20 dobrze dobranych przepisów, które są bardzo proste do wykonania i brzmią przepysznie. Wspaniały materiał. Inny zwycięski medal Paula Nisona to Król Durianu (jego oficjalny surowy tytuł).

5 rozdział nakreśla osobista dietę Paula, jego drogę odżywiania, na którą wszedł po latach studiów, eksperymentowania i oczywiście rozwoju. Podnosi on kilka wspaniałych zagadnień, a rozdział ten będzie bardzo użyteczny dla wielu, którzy chcą znać charakterystykę prawdziwego ?surojada? i którym nie wystarcza rada:? po prostu jedz surowe pożywienie?.

Lecz nie pławcie się zbyt długo w chwale Paula, bo walka nie jest jeszcze zakończona! O nie!

Rozdział 6 przynosi kilku nowych przeciwników, takich jak ?Pan Zatoksyczniony? jako pierwszy, drugi ?Pan z Niedowagą?, trzeci ?Pan Otyły? i wreszcie nowicjusza w tej dziedzinie ?Pan od Mrożonek?. Tak, to może być trudne. Ale podejmujesz wyzwanie, prawda?

Utrzymując szczęśliwie swój tytuł jakiś czas, następnym krokiem jest wyruszenie poza samą surową dietę i stanie się bardziej naturalnym także w innych dziedzinach twego życia, stąd tytuł ?Surowe ŻYCIE?. Jak wiele jeszcze jest do uświadomienia sobie, temat surowego jedzenia jest czymś znacznie więcej niż to, co wkładasz do swych ust, to cały nowy sposób bycia, Przeto, na pierwszy ogień idą telewizja, makijaż, toaleta, perfumy, okulary przeciwsłoneczne, okulary korekcyjne, soczewki kontaktowe, szpitale i suplementy, na tym wszystkim Paul nie zostawia absolutnie żadnej suchej nitki, pokazując prawdę bez litości.

W typowym stylu, Paul postępuje jak ?paszcza? po kolei z każdym jednym z wymienionych i wszystkie są odrzucane z listy po jednym lub dwóch paragrafach. Wydawał się facetem w porządku. Dzięki Bogu, nie musimy z nim walczyć, to wszystko, co mogę powiedzieć.

Następnie mamy kilka większych zagadnień. To dział ?Surowy Mentalnie?, który szczególnie mi się spodobał. Paul mówi:? Największą zmianą w moim życiu od kiedy stałem się naturalny było cos, czego nawet nigdy nie szukałem. Przedtem myślałem, że życie jest wyjaśnione przez naukę, że jest jak jest. Teraz w 100% wierzę, że jest coś więcej. Wiem, że wielu ludzi, którzy jedzą naturalne jedzenie przez bardzo długi czas, czują to wszystko w ten sam sposób. Ktoś mi powiedział, że kiedy staniesz się naturalny, jest to normalnym procesem. To tak, jakby twój umysł spędzał całe nienaturalne życie w brudnym domu z oknami tak brudnymi, że nie możesz przez nie wiele zobaczyć. Ten dom to twoje ciało. Można zobaczyć tylko to, co zostało wniesione do wnętrza ciała. Potem, pewnego dnia sprzątasz swoje ciało. Ten dom był szklanym domem, ale ty nigdy tego nie zarejestrowałeś z powodu brudu. Teraz jest czysty, światło słoneczne prześwieca przez niego i możesz patrzeć przez każde okno. Okna te są twoim umysłem i gdy jest on czysty, zobaczysz prawdę o wszystkim?.

Z mojego własnego doświadczenia mogę potwierdzić, że tak właśnie jest.

Rozdział 8 jest naprawdę czymś bardzo szczególnym, wiem, że czytelnicy będą się nim delektować ? 27 stron dogłębnych wywiadów z 9 długoterminowymi ?surojadami?, takimi jak Morris Krok, dr. D.Graham, B.Clement i Roe Gallo. Jest to rozdział fenomenalny, który zadowolił mnie i naprawdę zainspirował. W innych działach książki są zdjęcia żyjących ludzi, całkiem dosłownie, prawdziwie żyjących! Fantastycznie. Tak, przyznaję, ta runda powaliła mnie właściwie całkowicie... ale wrócę do tego!

Ostatni rozdział zawiera bardzo pouczający dział pytań i odpowiedzi. Poruszone tematy zawierają: problemy społeczne, jedzenie dostosowane do klimatu, jedzenie dla dzieci, wodę, soki, lewatywy, a nawet libido! Ten rozdział będzie bardzo użyteczny dla wielu, szczególnie tych stosunkowo nowych na polu surowego życia, jest to tez wstęp do głębszego doświadczania.

Książka kończy się końcowym przesłaniem od autora i wyczerpującym słowniczkiem surowego jedzenia oraz rekomendowaną literaturą i działem użytecznych adresów. Jak to jest ze wszystkimi dobrymi rzeczami, wreszcie dochodzimy do końca. Nie szkodzi, tym niemniej, że po prostu zacznę czytać wszystko od początku.

Nie zaskakujące, że ?Surowe Życie? zdecydowanie stawia na nogi (dzieje się też dlatego, że te bokserskie rękawice nie dają mi tu więcej przestrzeni na manewr). Tak samo się poczujesz, jeśli podejmiesz wyzwanie, książka ta jest jedna z bardzo życzliwych i naprawdę sądzę, że każdy jedzący na surowo powinien ją mieć, nawet choćby dla rozdziału z wywiadami. Rozdział ten, moim zdaniem podwyższa wartość książki sto razy i prawdopodobnie będzie cię wciągał do czytania jeszcze nie raz. Jestem strasznie przejęta, Paul. ?Surowe Życie? jest naprawdę nie do pobicia.

 

Additional information